2013/04/22

Yellow dress

Brzoskwinia. Odpowiednie skojarzenie do odzienia, który prezentuję na poniższych zdjęciach, nie sądzicie?  Oczywiście dojrzała i dorodna brzoskwinia, a nie jakaś tam różowata młódka ;-).  Przeczesywałam YT w poszukiwaniu odpowiedniego utworu, co by pasował do posta i oto wpadła mi w ucho dawno niesłyszana piosenka. Absurdalna piosenka o  brzoskwiniach ( odnośnik do posłuchania - pod zdjęciami ). Pierwszy raz ujrzałam i usłyszałam chłopaków z  The Presidents of the United States of America w latach 90, w kultowej ( wtedy ) stacji MTV. Człowiek (czyt. Ruda ) przybiegał ze szkoły do domu, zasiadał z biciem serca przed telewizornią w oczekiwaniu na prowadzącego-  Paula Kinga , który to serwował dawkę zajebistej muzy . Człowiek nałogowo słuchał nieznanych utworów i  zapisywał w dzienniku nazwy artystów i piosenek, prowadził dyskusje ze szkolną przyjaciółką na temat wynalezionych w MTV kapel. A czasem nawet Człowiek wydawał z siebie jakieś dźwięki ( całkiem przyzwoite) , udawał, że zna angielski i śpiewał do wtóru z ulubioną gwiazdą. To były czasy!

A propos nałogów-znacie może jakiś sposób by się  uwolnić od nałogu jedzenia ptasiego mleczka ? I wszelakich wyrobów czekoladowych ??? Bo jestem uzależniona i jak tak dalej pójdzie, to nie tylko kolorystycznie będę wyglądać jak brzoskwinia, ale i moja figura zamieni się w kulkę. Mam ambitny plan od maja zacząć bieganie, ale najpierw muszę zaopatrzyć się w jakieś dobre buty, bo przecież w martensach to ja zbyt daleko nie polecę. No cóż, pożyjemy zobaczymy, pewnie i tak skończy się  jak zwykle - tylko na planowaniu.

sukienka- troll 
kurtka- h&m
torebka- camaieu
buty- doc M





The Presidents of the United States of America- Peaches 

26 komentarzy:

  1. Cudna "brzoskwinka" - mam na myśli krój i kolor sukienki (do twarzy ci w tej barwie). Nietuzinkowe zestawienie z martensami:)

    Pamiętam Poula Kinga i ten jego wieczny pół-uśmiech na twarzy...eh...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłą opinię!

      właśnie m.in. za ten pół-usmiech mam słabość do Kinga:).


      Usuń
  2. ŚLICZNA sukienka, bardzo chcę podobną, tylko nie wiem, czy nie w kolorze koralowym...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bym chciała koralową, a co!:), ale jeszcze nigdzie nie widziałam. Z tego fasonu w TS były tylko żółte i zielone i w sumie żałuję, że zielonej też nie kupiłam.

      Usuń
  3. Oryginalne połączenie kolorów. Bardzo ładnie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maria, bardzo mi przyjemnie słyszeć to od Ciebie, dziękuję!!

      Usuń
  4. Kocham ten zestaw za kolory i bordowe martensy, żadne buty nie dodają takiego charakteru kreacji jak one:)
    Co do ptasiego mleczka, jedz kobieto, ładna byłaby z Ciebie brzoskwinia, turlanie Ci nie grozi, a przecież jakieś przyjemności trzeba mieć, po co się ich pozbywać?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Docsy są naj naj najlepsze!
      Z tymi przyjemnościami to: no niby tak, szkoda wszystkiego sobie w życiu odmawiać- szczególnie jedzenia (słodyczy), ale gdy waga bezlitośnie pokazuje coraz więcej kilogramów, a sukienki i bluzki niebezpiecznie trzeszczą w biuście i talii to niestety jest to przerażające. Ale bardzo ciężko się powstrzymać od konsumpcji ptasiego mleczka, no aż samo się prosi cholera! ;D

      Usuń
  5. A ja ta trochę gardziłam MTV :D
    Co nie zmienia faktu, że trochę fajnych teledysków było....
    Sukienka ładna, tylko nie lubię takich odcinanch w pasie (bo mi brzuch wystaje:D).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że w tych czasach byłaś już starsza ode mnie i miałaś sprecyzowany gust muzyczny;). Ja dopiero raczkowałam.
      Mi też wystaje brzuch w tej kiecce trochę, więc ciągle jestem na wdechu :D.

      Usuń
  6. Ale pięknie wyglądasz!!! I zdjęcia śliczne.
    A nałóg mam ten sam (czekoladowy, marcepanowy) i nie widzę opcji, że to się da jakoś pokonać.
    Chociaż mam swoje spostrzeżenia- uzupełnić magnez (czekolada ma dużo i organizm się dopomina przy brakach) i chrom podobno (mnie w tabletkach nie służył).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alcyno :*
      Oo marcepany też lubię,mmm! Żarłam kiedyś magnez w dużych ilościach ze względu na nerwicę, ale szału nie było. Żarłam też wtedy dużo słodyczy i w ogóle wszystkiego, a figura była zacna. Czyli chyba się po prostu zestarzałam i mam gorszą przemianę materii. No i brak ruchu też robi swoje. O chromie sobie poczytam, bo nigdy nie próbowałam, może akurat. A Tobie dlaczego nie przypasował?

      Usuń
  7. Ahaha, piosenka wywołała usmiech na mojej zmęczonej gębie z samego rana :)
    kolor sukienki cudowny, czy już mówiłam, ze mam zajawkę na żółty? ;) Piękne połączenie z bordo (ten kolor chyba się zwie oxblood)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziałam, że ten utwór Ci się spodoba! Bardzo się cieszę:D
      hehe, żółty jest fajny, taki pozytywny poprawiacz nastroju.
      Wpisałam oxblood w gugla i rzeczywiście identiko pasuje do tego co mam na sobie. Dzięki, się mi przyda, gdy będę poszukiwać inspiracji w sieci!

      Usuń
    2. a co do niejedzenia słodyczy, to też walczę, ja sobie wkręciłam, że to samo zło :) działa w 70%.
      Z bieganiem właśnie zaczynam na nowo, ciężko mi sie rozruszać po zimie i to raczej świński trucht niż długi dystans jest, ale bedzie lepiej :)
      ps. wyslalam Ci wiadomosc na priv

      Usuń
    3. Ten wkręt u mnie by nie przeszedł, moje zwoje mózgowe są zbyt oporne, by takie coś sobie wyobrazić i uwierzyć hehehe. Ale dobrze, że u Ciebie działa, cieszy mnie to!
      i szacun za pierwsze biegi i życzę jak najdłuższych dystansów i powrotu do dobrej kondycji!!
      dzięki Angua , czytałam, wkrótce odpowiem!

      Usuń
  8. Ooo, Kochana piękna z Ciebie brzoskwinka, taka nietuzinkowa! Rajstopy, buty i ramoneska to połączenie idealne - świetnie to sobie wykombinowałaś! :) Z mojej młodości też pamiętam MTV, wyczekiwanie, żeby nagrać na kasetę daną piosenkę, koczowanie, żeby w odpowiednim momencie wcisnąć "REC", czasami się udawało, ale miliard razy nie. Dzięki Tobie znowu przywołałam pozytywne wspomnienia, dzięki! :D :*

    Kochana, jeżeli chodzi o włosy to nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie - tak sobie rosną, normalnie średnio to zauważam, dopiero na zdjęciach widzę różnicę. Piję herbatkę z pokrzywy, może ona coś pomaga. Kurtkę dostałam w prezencie od drugiej połówki pomarańczy - nie obyło się oczywiście bez mojego pyskowania z serii "ja zapłacę, ja zapłacę", ale uległam. Ostatnio dość uległe babsko się ze mnie zrobiło. Chyba miłość mnie zmienia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam jeszcze żółty/bordowy beret założyć, ale łeb by mi się zagotował ;)
      Nie ma sprawy, polecam się na przyszłość ;D. hehe, też nagrywałam na kasety, ale to bardziej z audycji Trójkowych, polowałam na perełki:) piękne czasy, a teraz wszystko podane na tacy, człowiek odpala jutiuba i może karmić uszy i oczy czym tylko chce!

      Choliera jaka szkoda, że pokrzywa mi szkodzi noo. Bo być może włos by szybciej rósł. Ale to prawda po zdjęciach dopiero widać, w lustrze to wydaje się, że ani drgną albo mini mini.
      No to prezent dostałaś znakomity! Aj i dobrze, że uległaś i pozwoliłaś by Narzeczony zapłacił :D. Na 'ja zapłacę, ja zapłacę to może przyjdzie jeszcze czas ;-), póki co trza korzystać z takich przywilejów. ;-)))

      Usuń
    2. Jak Adi przeczyta Twój komentarz Kochana (a ma w zwyczaju :P) to na pewno się ucieszy! Co więcej, pewnie z dumy urośnie o kilka centymetrów. :D Dziękuję i dziękujemy! :*
      Ja też mam chyba podobne podejście do siebie, choć powoli zaczynam z tym walczyć i bardziej nakierowywać swoje myślenie na te dobre strony, bo chyba w swoim wyglądzie już nic nie zmienię, nooo.. może walnę sobie jakąś operację plastyczną (:D) i mam nadzieję, że cera mi się trochę poprawi. :)

      Usuń
  9. Żółte sukienki to ja lubię : ) Bardzo : ) I mam rację, bo wyglądasz super! I lakier mi się podoba : )
    Z ptasim nie walcz, jedz do woli, samo przejdzie. Na inny nałóg oczywiście ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj noł, pamiętam. :D , przez Twoją żółtą zachorowałam na ubrania i dodatki w tym kolorze hehehe, z czego bardzo się cieszę, bo ten żółty jest jakiś taki przyjemny kolor, dodaje energii.
      Oo, super, że zauważyłaś moje zażółcone ( tym razem nie od fajek hehehe ) pazury! ten kolor jest identyczny jak kolor sukienki:)

      haha, a to z pewnością ten nałóg zmieni się na inny. Miałam fazę jakiś czas temu na takie ciastka z czekoladą, jadłam co dnia, ale zbrzydły, więc przerzuciłam się na ptasie mleczko, które pewnie też mi obrzydnie. Ale kurde co dalej ?? Nutella wylizywana prosto ze słoika ? ( bo już i to się zdarzało :P ). czekolada to złoooooo! O! ;D

      Usuń
  10. Rudzia... to ptasie mleczko dobrze Ci robi...chyba też zacznę jeść...masz fajną figurkę - szczególnie w górnych partiach:D
    podoba mi się połączenie tej brzoskwinki z buraczkiem:D
    ..i pamiętam czasy, gdy w MTV leciała muzyka, aczkolwiek jak wiesz słuchałam ciut innej;)
    acha! cały czas zachwycam się Twą fryzurą!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Tara nie, lepiej nie zaczynaj, bo ten nałóg wciąga! ;)) i wierz mi moja Droga, że górne partie są stanowczo zbyt krągłe, co mnie napawa przerażeniem. Wolę poprzedni rozmiar :D

      hehe, nieważne jaka muza, ważne że w MTV :D

      a fryz - na dzień dzisiejszy mam wkurw fryzurowy i najchętniej opitoliłabym się na krótko, jedyne co mnie powstrzymuje to brak kasy( może i na szczęście, że jej nie mam :D ). Za dużo roboty z tymi włosami mam, a jeśli ich nie układam to one stwarzają efekt czapki, a to nie wygląda zbyt dobrze. głupie kudły, same z nimi problemy!
      Ale dziękuję za Twe komplementy, które są przemiłe i podbudowują moje styrane ego ;-) :*

      Usuń
  11. niestety ja nie moglam posluchac Kinga,bo w Niemczech mi tego nie przepuszczaja..... a twoj zestaw przefajny sama bylam dlugo wielbicielka Martensow,kolor wlosow- cudo pieknie wyglasz

    OdpowiedzUsuń
  12. Gdybyś zobaczyła jak mnie włosy nie rosną, przestałabyś narzekać! Łykam to i owo, wcieram Jantar i jakoś się głowy trzymają, ale nie powiem, żeby rosły. Moja fryzura też mnie wkurza, jeśli Cię to pocieszy. Musiałabym codziennie po umyciu prostować włosy, żeby być z nich zadowolona, a to prowadzi do rychłego ich wypalenia. Fryzjer wyjątkowo mnie nie słuchał (kto zna lepiej moje włosy jak nie ja?) i realizował swoją wizję. Szczotka, prostownica, środek do stylizacji i jest pięknie, ale co potem? Już do niego więcej nie pójdę. Kusi mnie, żeby sobie zrobić wystrzępioną krótką fryzurkę do układania palcami, tylko poczekam aż mi trochę podrosną. Albo po drodze zmienię zdanie :-D W temacie sukienki - no jak może mi się nie podobać? Na Tobie zwłaszcza, bo mi z żóltym nie do twarzy, stąd tylko baleriny żólte mam, a stopom wszystko jedno. O slodyczowy odwyk to mnie nie pytaj, tylko daj znać jak znajdziesz jakiś sposób, chętnie skorzystam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...