Martensy noszę odkąd pamiętam. Minęło już chyba osiemnaście lat, od czasu gdy kupiłam pierwszą parę tych butów . Czarne 8-dziurkowe Doctory ... ech, miłość do tego modelu trwa i trwa ;) W przeciągu nastu lat zużyłam kilka par Martensów czarnych i jedną parę bordowych. Naszło mnie znów na model 1460 Cherry Red no i coż, jakże sobie odmawiać tej przyjemności ? :;))
Oczywiście porównując Doctory z dawnych lat, jakość już nie ta sama, ale i tak pozostanę wierna tej marce jeszcze bardzo długo :)
Oczywiście porównując Doctory z dawnych lat, jakość już nie ta sama, ale i tak pozostanę wierna tej marce jeszcze bardzo długo :)
English :
Dr. Martens shoes I wear since I can remember. It's been 18 years since I bought my first pair.
Currently I have few pairs from Dr. Martens, and I bought another par few days ago, which made me very happy! So I thought I'm going to show them to you. Here they are!
Plus some pictures of my today outfit ;)
Currently I have few pairs from Dr. Martens, and I bought another par few days ago, which made me very happy! So I thought I'm going to show them to you. Here they are!
Plus some pictures of my today outfit ;)
coat -hm ; gloves - camaieu;
skirt - c&a ; tights - Gatta; jumper - zara ;
sunglasses -new look ; beret - carry ; ring - c&a ,bag -ny
boots - Dr Martens








Piękne! Pamiętam, mialam granatowe,gdzieś w 2 liceum, obtarly mi stopy do mięcha, ale nosilam dzielnie;)))super sweterek w polaczeniu z koszulą - Ty wiesz, ze mam na oku podobny mix, może już wkrotce pokażę;))
OdpowiedzUsuń:)) piękne, no nie ? :D
UsuńBo w liceum to właśnie jest ten czas martensów !Granatowe - też mi się zawsze podobały :))Ooo miałam tak samo, stopy obtarte,ale twardo zakładałąm buty każdego dnia,hehe :D (a po latach stopy mi się utwardziły chyba, bo do krwi nie obcierają już :)
Jestem ciekawa co wymyśliłaś!!mam nadzieję, że wkrótce się pochwalisz mixem :)))
Będą zajebiście wyglądały z tą zieleniną, którą zaraz wyślę:D
OdpowiedzUsuńSerio, to Martensy miałam jedne; też gdzieś w tym czasie, co Ty, kupiłam! Potem lata cała nosiłam cięższe buty(im więcej dziurek,tym lepiej)
Świetny sweterek!!!!
Będą ,będą ! Tak właśnie już sobie umyśliłam jakiś czas temu, połączenie zielonych dodatków i bordowych martensów :D
UsuńAa widzisz, a ja raz tylko miałam cięższe buty, z blachą i bodajże na 12 dziurek- steele bordowe. Też mi się w nich dobrze chodziło, ale jednak Martensy to moja wielka miłość . Z resztą Doctory z blachą też są, jednak ja wolę lżejsze :)) . A sweterek upolowany na wyprzedaży w Bdg, Tara pomogła mi się zdecydować na niego :D
to nie słodzenie, po prostu wyglądasz prześlicznie!!! jak nastolatka! podoba mi się wszystko razem i z osobna!Martensów nigdy nie miałam, ale rozumiem Twojego "fioła" na ich punkcie;))
OdpowiedzUsuńhihi dziękuję kochana :) W głowie naście lat, metrykowo deko więcej, dobrze, że jeszcze daje radę ;-)))
UsuńKażdy ma jakiegoś fioła no nie ? :D
mam tak samo...w głowie dużo mniej niż w metryce;))
Usuńwhat a beautiful outfit and location! I love those boots! They're RED! perfect :)
OdpowiedzUsuńlove, polly
thank you Polly ! yeah, are red: D I also love these boots :D:D
UsuńSuper cute! I love the collar. And your hair colour is beautiful!
OdpowiedzUsuńoh, thank you!! collars are great, no? :D
Usuńświetny zestaw, połączenie wiśniowych martensów z takimi rajstopami jest boskie! marzę o tych butach i nie mogę się domarzyć. ♥
OdpowiedzUsuńDzięki ! :))
UsuńBardzo fajne zestawienie. Zwłaszcza podoba mi się sweterek i torebka :) No i te Martensy... :)
OdpowiedzUsuńDzięki Magdalena ! Torebka ma klimat, no nie ? ;) Z Martensów to chyba nigdy nie zrezygnuję hehe :D
Usuńtak, martensy są zaczarowane. nie da się przejść obok tych butów obojętnie. ja miałem bordowe, teraz mam czarne, ale takie z miększej skóry, i są super! MARTENSY FOREVER!
OdpowiedzUsuń