Wybaczcie, lecz dziś nie stać mnie nawet na mini tekst, gdyż:
-ledwo dycham przez ten afrykański lipcowy żar i mózg mi się rozlasował,
- boli mnie kolejny ząb ( SKS! ) i jestem wkurwiona.
Niemniej jednak życzę sobie i Wam Drodzy Zaglądacze przyjemnego weekendu, dobrej zabawy i udanych różnorakich imprez.
Do następnego!
się słucha, się słucha! :













Super się oglada relację z Wrocławia przy dźwiękach
OdpowiedzUsuńThe Black Keys. I znowu zapodałaś grupę, której nie znam...mam rocknroll w głowie, przez Ciebie!
Big cats-cools!
Dobrze grają, co nie?
Usuńlubię jak coś jest przeze mnie. szczególnie muzycznie ;-))
Patrzę na zdjęcia i sama siebie zaczynam rozumieć, że we Wrocławiu czuję się jakbym wlazła na pocztówkę ;)
OdpowiedzUsuńNo i z każdym zdjęciem mam wspomnienia :))))
oo ciekawe porównanie z tą pocztówką. znaczy z włażeniem na pocztówkę. dobre. widzi mi się. :D
UsuńTe dwa maluchy z kulą to moje ulubione. Kot u stóp lwa - heh, świetne. Ale tego dnia nie było upału, prawda? Na szczęście! Uff, idę pić.
OdpowiedzUsuńNo, te dwa kocury wymiatają :)
Usuńtak, tego dnia było bardzo przyjemnie, tak jak lubię. I wznoszę modły pogodowe, żeby ta parówa w końcu minęła, bo strasznie ciężko znoszę taką gorączkę, jestem meteopatką ,więc każda zmiana w pogodzie przysparza mi kłopotów zdrowotnych. Ty chyba zresztą też meteopata, z tego co kojarzę ? Módlmy się więc razem, o jak najszybszy powrót do max. 25 st.
Fajnie spojrzeć Twoimi oczyma na dobrze znany Wrocław:)
OdpowiedzUsuń:)) nooo. fajnie jest popatrzeć na coś dobrze znanego z innego punktu widzenia, no nie? Ja często jestem zaskoczona, gdy oglądam w necie foty Inowrocławia, ciekawe kadry i miejsca, totalnie mnie zaskakują, bo sama bym chyba na to nie wpadła, że to czy tamto może być ciekawe i godne obstrykania ;).
UsuńZaintrygował mnie pomnik z ludźmi wchodzącymi pod ziemię, nigdy go nie widziałam, strasznie przejmujący i mocno działający...
OdpowiedzUsuńJuż na 100% jadę na ten koncert:)
Przytulam Twojego zęba!!!Ja przed wyjazdem nie tykałam już tych moich kanalików, skończę jak wrócę. Na szczęście nic mnie nie boli, a dwa dni temu ściągałam kamień, bo już nie mam żadnych małych ubytków, tylko te kanały do poprawienia. Jak się wyszczerzę, to zęby wyglądają na całkiem zdrowe i to dopiero jest dobre samopoczucie:) Warto było:)
Nie ważne czy wyjazd się przedłuży czy nie, ważne że się zobaczymy. Byłoby super jakbyś mogła zostać u mnie parę dni!!!!!!!!!!!!Przemyśl to, ja zapraszam!!!!!!Buziaczki wakacyjne ślę:*
Ja ten pomnik widziałam kiedyś z okna samochodu i bardzo chciałam przyjrzeć się bliżej. tak to prawda, bardzo mocno działa na wyobraźnię. To Pomnik Anonimowego Przechodnia na skrzyżowaniu Swidnickiej/Piłsudskiego. Jeśli będziesz miała czas koniecznie tam zajrzyj.
UsuńBardzo bardzo się cieszę, że z zębami masz już prawie spokój!!! Super to słyszeć! Mi się pokićkało, górna jedynka, zdrowo wyglądająca okazała się martwa i z zapaleniem w kanale. Szczerze, już mam dość tego i trochę doły, ze co to się dzieje, tak nagle wszystkie kanały mi się sypią. Muszę zrobić rtg całej szczęki, bo kto wie co tam jeszcze siedzi złego. Pożyjem zobaczem.
Noo pomyślimy, z tymi odwiedzinami :), jeśli czas mi pozwoli, to bardzo chętnie pobędę u Ciebie te kilka dni. Albo chociaż dwa! :) Usciski Cyn, i baw się świetnie, dobrych wrażeń muzycznych życzę!!! :*
Witaj, Wrocław jest prześliczny, ja przez 10 lat ... może dłużej, zwiedzałam nasze urocze polskie miasta i małe miejscowości i chętnie do nich wracam... Obecnie nadal, kiedy tylko mi czas i finanse pozwalają, zwiedzam bliższe i dalsze zakątki świata. Zdjęcia cudne, przypomniałam sobie miejsca, które widziałam i dotknęłam... Dzięki za wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie, ja o swoich podróżach i moim spojrzenie na modę zaczęłam dzielić się dopiero od lipca tego roku. Jak znajdziesz chwilkę, to zapraszam. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło, że przywołałam Twoje wspomnienia:) i dziękuję za odwiedziny:) pozdrawiam serdecznie!
UsuńOj! Piękny Wrocław, jeździłam od dziecka, bo miałam tam wujka, ostatnio byłam 3 lat temu, kuzynka teraz mi się wyprowadziła do Bielska a na jeden dzień za daleko a tak to były odwiedziny rodzinki i zwiedzanie...śliczne zdjecia...pozdrawiam...miłego weekendu...
OdpowiedzUsuńOoo Pani Basiu, to pani zna Wrocław jak własną kieszeń! ;) No szkoda, że kuzynka się wyprowadziła... Ale mimo wszystko mam nadzieję, że jeszcze nie raz odwiedzi Pani Wrocław!
UsuńWszystkiego dobrego, pozdrawiam serdecznie!
Wrocław jest bardzo ładny!
OdpowiedzUsuńTeż właśnie chciałam silić się dziś na jakiś tekściur na blogu, ale jednak wymiękłam. Umieram. A za chwilę trzeba jechać do pracy nieklimatyzowanym autobusem... Co za życie ;)
OdpowiedzUsuńDzięki za kolejną porcję pięknych zdjęć z Wro!
Ruda Frela
Oooj, ten lipcowy żar, który lał się z nieba potrafił wykończyć! Dziś za to, przynajmniej u mnie pogoda pod chmurką, pod dość dużą chmurką, pranie na zewnątrz wywieszone, a ja boję się, że za chwile może być bardziej mokre niż jest. :D Panda dziękuje za mizianie! Właśnie spokojnie śpi obok mnie, w końcu dziś pogoda "pod psem". :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam Wrocław, mimo, że byłam tam tylko 2 razy wiążą się z nim bardzo pozytywne wspomnienia. Przepiękne miasto, idealnie widać to na Twoich zdjęciach Kochana. :)
Jeju, piękny ten Wrocław. Szkoda,że tak rzadko tam bywam. Ale dziękuję za te zdjęcia, dzięki którym mogę się poczuć trochę jak we Wrocławiu!
OdpowiedzUsuńŁączę się w bólu co do zębów. Tylko mnie nie boli jeden, a cała szczęka. Takie są uroki aparatu ortodontycznego :(
Miłego łikendu!
lindo lugar!
OdpowiedzUsuńestou seguindo..
beijos, G.
http://cabecanasnuvensz.blogspot.com.br/
dlatego kocham to miasto :) piękne jest, do tego mam ogromną słabość do tych małych skrzatów na każdym korku - uwielbiam je... zazdroszczę wrażeń z cudnie spędzonego czasu
OdpowiedzUsuńból zęba + upały to duet nie do wytrzymania, szczerze współczuję i życzę szybkiej poprawy
Masz racje, ze to miasto jest wyjatkowe. Nie moge sie napatrzec na przepiekne fotografie swietnie odbierajace klimat tego miasta. Ja osobiscie uwielbiam rynki kiedys chcialam mieszkac w takim miejscu.
OdpowiedzUsuńJak zwykle podziwiam Twoje zdjecia, a to z kotkiem na lwie jest super :)
OdpowiedzUsuńPrzyłączam się do modłów o ochłodzenie, chociaż ja teraz blisko morza, to idzie przeżyć. Ale już za parę dni musze wrócić do miasta i to autem, w którym klimatyzacja działa przez otwarcie okna. O rany.
No proszę, i ja tam byłam, choć tylko wodę piłam i to tydzień wcześniej :) Pomnik Anonimowego Przechodnia też zwrócił moją uwagę, aż musiałam pomacać ;)
OdpowiedzUsuńmój Wrocław!!!!!!!!! Rudzia czy my się kiedyś w nim spotkamy?! po cichu myślę, że może się kiedyś tak nam zgra:)))
OdpowiedzUsuńślicznie obie wyglądacie dziewczyny:)))
p.s.mam nadzieję, że to zębisko dało już Ci spokój!
Trzeba by zrobić jakiś zlot we Wrocławiu :D
Usuń( zębiska jeszcze trochę dają popalić, ale wkrótce kolejna wizyta u dentysty, więc może te udręki się wreszcie skończą, uch )
Fajna fotorelacja, pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Wszystkim serdecznie za miłe komentarze!
OdpowiedzUsuń;*