2014/02/20

Taka tradycja.



47 lat skończyłby dziś Kurt.
To już u mnie tradycja, że tego dnia poranek zaczyna się od Nirvany. Skrzynka grająca dudni, a ja składam w myślach życzenia: 'wszystkiego co najlepsze'.
ot, takie dziwactwo.

Przy okazji - odkopałam na dysku zdjęcia, które zrobiliśmy z M. na początku stycznia.  Ech piękna pogoda wtedy była, dobre światło i w ogóle chwilowy zawrót głowy(czyt. pozytywny nastrój). To pewnie przez tą miejscówkę nad jeziorem. Przy całej mojej niechęci do tego miasta są tu miejsca, które nawet lubię.

Koszulę w kratę ukradłam mężowi (od dawna już miałam na nią chrapkę ) jak tylko okazało się, że M. już w nią się nie mieści.
 Lubię męskie ubrania. nawet jeśli czuję się i wyglądam jak drwal. ;-D






Do posłuchania:

25 komentarzy:

  1. Czyli on dwa lata starszy ode mnie...szkoda chłopaka..zawsze myślę, że może gdyby inna kobieta przy nim była, nie taka destrukcyjna, to jeszcze by żył:/ Nie jestem jego wielką fanką, ale niektóre piosenki znam ze słyszenia;)

    A Ty Rudzia, to jak nikt potrafisz nosić takie męskie ciuchy! I wcale nie wyglądasz w nich jak facet! Wręcz przeciwnie, nadajesz im delikatność:)))
    Ślicznie wyglądasz co byś tam o sobie nie sądziła:)))

    Zdjęcia nieba i jeziora, a może odwrotnie...jak z bajki:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie, nie lubiłam i nie lubię Courtney i uważam, że przyczyniła się do śmierci Kurta. Choć tak naprawdę Cobain był ostro popierd...m facetem i myślę, że nawet gdyby się nie związał z Love, to i prędzej czy później i tak by umarł, jeśli nie przez odebranie sobie życia (choć to dla mnie ciągle znak zapytania) , to przez przedawkowanie. Ale mimo całego swojego wariactwa w głowie, to był naprawdę zajebisty, wrażliwy, ogromnie utalentowany człowiek i nigdy nie pogodzę się z jego odejściem.

      Dzięki Tara za komplementy :D :***

      Usuń
    2. Oglądałam o nim kiedyś program, jak zaczynał...To prawda, że był bardzo wrażliwy i utalentowany...i taki normalny...Ona go nakręciła dodatkowo, tylko szkoda, że nie w tę stronę co trzeba:(

      A komplementa zasłużone:D

      Usuń
  2. Bynajmniej nie wyglądasz jak drwal! Czasem kobieta w męskiej garderobie wygląda bardziej kobieco, niż w jakichś tam falbankach. :) Ja również lubię czasem wskoczyć w męskie ciuchy, choć niestety nie mam ich komu podkradać, więc czasem zaliczam wycieczki do męskich działów w sklepach. ;)
    Nie uważam również Twojej tradycji za dziwną - jako wierna fanka Alice in Chains, całkiem dobrze ją rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo, cześć Ewa, fajnie Cię tu znowu widzieć! Tak sobie myślę o tych falbankach i przyznaję Ci rację :D. Falbanki są takie oczywiste hehe. O tak, męskie działy w sklepach często mają ciekawszą ofertę, większy wybór wzorów, choćby na koszulach i t-shirtach. Dodatki też mają spoko. Żałuję, że mój facet jest 2 razy większy ode mnie,bo mało co mogę z jego szafy pożyczyć, co by nie wyglądać jak kloszard ;)
      Z tą tradycją i pamiętaniem o urodzinach swoich idoli, to widzisz, zdania są różne, spotkałam się z opiniami, że zachowuję się jak nastolatka. Wkurza mnie, że do pewnego wieku akceptowalne jest wszystko, a potem to już kurde nie przystoi. Zatem cieszy mnie, że nie jestem sama w swoich 'dorosłych dziwactwach' ;).

      Usuń
  3. Nie wyglądasz jak drwal! Masz za wąskie ramiona ;-) Szeroki uśmiech na pierwszym zdjęciu - mam nadzieję, że nie fejk. Dobrze Cię widzieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to nie jak drwal, a jak robotnik ;D. ( choć lubię taki look, to ubranie nawiązuje trochę do czasów, gdy obracałam się w środowisku skinheadów. tylko szelek brak.:) ).
      Nie no, gdy robiliśmy zdjęcia, to uśmiech jak najbardziej szczery. Był. i się szybko zmył.
      Dzięki, cieszę się, że do mnie zajrzałaś.:* też dobrze Cię widzieć!!

      Usuń
  4. Osz, Rudzielcu! Ależ Ty sexy wyglądasz w tej męskiej koszuli i w płaszczu! Zaskoczyłaś mnie - po pierwsze tym, że Twój wybranek serca już nie mieści się w tę koszulę (mój jest bliski tego stanu i ku zaskoczeniu wszystkich zaczął biegać), a po drugie tym, że po tygodniach nieobecności w końcu Cię widzę. :):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahaaaaa.. Edytuję komentarz. Oczywiście najmilszy pod słońcem pan blogger znowu nie wyświetlał mi Twoich wpisów. Idę zatem nadrabiać, a bloggera chyba muszę udusić.

      Usuń
    2. Odkąd M. rzucił fajki przybyło mu niechcianych kilogramów niestety :/.
      No widzisz Adi przynajmniej coś z tym zaczął robić, a mój mąż jak na razie tylko siedzi na dupie ( taka praca) i żre, żre, żre bez końca. I co gorsza ja też żrę, razem z nim. A mobilizacji brak. uuuch.
      No widzisz co ten bloger nawyrabiał? ;)
      Dzięki Kasiu za miłe słowa! buziaki!

      Usuń
    3. Wziął się, ale po x ilości dogryzań w kierunku jego brzuszka. :P Zresztą nie zmuszałam go na szczęście, dobrze, że sam się zmobilizował, a teraz chyba złapał bakcyla i regularnie biega, z czego się oczywiście cieszę. ;)

      Usuń
  5. Drwal i do tego intelektualista, haha :) Bardzo fajnie, że się tak wyrażę, Ruda w swoim ubraniowym żywiole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ,krótkowzroczny po prostu ;-D.
      Bardzo dziękuję Mario. żywioł musi być, chociaż ubraniowy ;)

      Usuń
  6. A propos drwali, to gdzieś kiedyś wyczytałam, że ponoć każda kobieta marzy o seksie z takim leśnym panem, że niby drwal jest synonimem siły, męskości itp. cech, które panie lubią u płci przeciwnej;) Tak mi się skojarzyło, jak przeczytałam Twój wpis, a ja to zawsze mam dziwne skojarzenia:)
    Strój świetny, jak najbardziej w moim stylu, w wieku jesteśmy podobnym (z tego, co wyczytałam) i też wciąż śmigam w glanach. I też miewam do dziś pewne zachowania odnośnie ulubionych muzyków, które mogą stawiać mnie w świetle psychofanki:)) Ale nic sobie z tego nie robię, za bardzo kocham muzykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe lubię dziwne skojarzenia ;)
      choć marzeń o seksie z przysłowiowym drwalem nie miałam nigdy :D
      No cięższe buty to podstawa, nie wyobrażam sobie z nich zrezygnować nawet jak będę starszą panią:) Cieszę się, że wiele nas łączy, nie tylko miłość do muzy.
      Dzięki!

      Usuń
  7. Jesteś najcudniej wyglądającym drwalem na świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiecej proszę takich postów. Tak bardzo lubię Twój look, nawet nie wiesz jak bardzo...Uważam, że w mężowej koszuli prezentujesz się rewelacyjnie i hardcorowo. Cieszę się również, że podtrzymujesz tradycje i przypominasz nam o tej tragicznej dacie, zupełnie wyleciało mi to z głowy. Mam nadzieję, że nie przejdzie Ci ta obsesja i będziesz zaskakiwać dalej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obsesja raczej nie przejdzie, bo ja z tych nieuleczalnie chorych, czasem aż do znudzenia i zmęczenia.
      ;)
      Dzięki Ważka, bardzo mi miło!

      Usuń
  9. Jakby drwale tak wyglądali, to mieli by fajnie:)
    Jesteś śliczna i bardzo podobają mi się Twoje ostatnie pomysły na ubieranie. Są mi bliskie i inspirują mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przebajeczna krata! Całość świetnie się prezentuje i współgra z przyjemny otoczeniem. Masz w oczach iskierki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami się zapalają. na chwileczkę, ale zawsze to coś ;)
      Dzięki!!

      Usuń
  11. Bardzo kobiecy drwal. Fajna ta koszula;]

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...