*
* Cytat pochodzi z najnowszej ( opublikowanej w naszym kraju ) książki o Adrianie Monku - 'Detektyw Monk wyrównuje rachunki', autorstwa Lee Goldberga.
Powyższe zdjęcia zostały zrobione na początku marca, w moim rodzinnym mieście, gdzie gościłam z wizytą u rodziców. Jak widać dobre humory nas nie opuszczały, no i cóż mogę rzec... tęsknię no. Nie wiem czy z wiekiem człowiek robi się bardziej sentymentalny, czy co, ale coraz trudniej znoszę rozstania i brakuje mi spotkań z siostrą, rodzicami ...no i oczywiście ukochanym Nikuchem.
Powyższe zdjęcia zostały zrobione na początku marca, w moim rodzinnym mieście, gdzie gościłam z wizytą u rodziców. Jak widać dobre humory nas nie opuszczały, no i cóż mogę rzec... tęsknię no. Nie wiem czy z wiekiem człowiek robi się bardziej sentymentalny, czy co, ale coraz trudniej znoszę rozstania i brakuje mi spotkań z siostrą, rodzicami ...no i oczywiście ukochanym Nikuchem.
(odrobina prywaty: Młoda - jeszcze raz dzięki za tamten spacer!! było super. lowju! )
a do posłuchania na dziś moje muzyczne odkrycie roku : SHAKEY GRAVES :
(człowiek orkiestra! ;) )
i baardzo polecam. Muza, przy której nie sposób nie podrygiwać.







Alez jestescie podobne, Ruda, jeszcze nie przeczytalam tekstu a juz domyslilam sie, ze to siostra Twa;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńFakt, uśmiech macie identyczny :)
Usuńto fakt, wyprzeć byśmy się nie mogły :). Choć charaktery mamy totalnie odmienne ;)
Usuńsię dopisuję do "ale jesteście podobne". bo ALE!!!!! :) a Niko nie skomentuję - wariat, łobuz, uśmiechnięty, jak zawsze na zdjęciach u Ciebie :) buziak
Usuńkochany jest, co nie? :D taki dziadziuś z werwą :)
Usuń;*
"What did you say?" ;) Takie zdjecia sprawiaja, ze tez tesknie, choc mam duzo blizej do rodzinnego domu. Ach, sentymentalnie.
OdpowiedzUsuń''they're taking the hobbits to isengard'' :D
Usuńcóż rzec, prócz: S-K-S...
ech..
To jesteście dwie???Nie mogę się napatrzeć...Moje życie wygląda od dziś inaczej:)))
OdpowiedzUsuńPiesek jest cudowny, uwielbiam go i chciałabym go poprzytulać, obudziłby moje wspomnienia...
No jest nas dwie :) Młodą przedstawiałam już kiedyś. Tutaj http://ruda-goinginside.blogspot.com/2013/03/family-time.html :)
UsuńDziękuję w imieniu Nikucha, przytulę go następnym od Ciebie.
:*
No to ja nie miałam okazji widzieć, dlatego jestem tak zaskoczona, a nie kojarzę byś wspominała:) Niezwykłe!
UsuńPrzytul, przytul...Ja mojego psiaczka mam przy sobie, odwiedzam go niemal codziennie, biega po mojej małej świątyni dumania, a niedawno pojawiły się tam przebiśniegi...
Ona i On - to oczywiście Ania i Nikuchna;)
OdpowiedzUsuńJak dobrze widzieć Ciebie i siostrę (cóż za podobieństwo! - już wiem, jak byś wyglądała w długich blond włosach;) i pieska - strasznego pieszczocha;).
Cytat mnie zaciekawił, a ponieważ nie czytałam nic tego autora, to czy to jest kryminał?
Shakey uroczy, ładnie gra i ma takie cieeerpiąceee spojrzenie, och;))
No jesteśmy podobne, choć inne pory roku z nas, inny kolor oczu - ja mam szaroniebieskie, młoda - piwne, więc jej pasują blondy ciepłe i inne ciepłe odcienie, a ja niestety muszę eksperymentować z chłodnymi kolorami, co jest dużo trudniejsze grrr. Zresztą, sama wiesz jak jest ;-D
UsuńTak tak, Lee Goldberg napisał całą serię kryminałów o Detektywie Monku. takie tam lekkie czytadło na jeden dzień, ale jako fanka serialowego Monka nie odpuszczam również książek o Adrianie :))
ooo właśnie, to cierpiące spojrzenie Shakeya mnie dosłownie zmagnetyzowało hehehe. Fajnie, że odsłuchałaś i się spodobało :)
Więzy krwi są dobre wtedy, kiedy są zachowane zdrowe relacje. Wobec tego, prezentujesz prawidłową postawę:) wspaniała wiadomość, cieszy mnie to bardzo.
OdpowiedzUsuńPrzypominam sobie, Twoją siostrę z zimowego zdjęcia, już wtedy wypatrzyłam podobieństwo. Twoje zdjęcia są nie typowe, nie wiem jak Ci to przekazać, ale jest w nich tyle ciepła i pozytywnych wibracji, są prawdziwe.
Ściskam i pozdrawiam siostrzyczkę o imieniu...
Wiesz, bywało różnie między mną a Młodą, ale myślę, że w miarę upływu lat dotarłyśmy się, doceniamy to co jest między nami i to jest piękne.
UsuńBardzo mi miło, że tak odbierasz zdjęcia, które publikuję. Takie opinie zachęcają mnie to dalszego prowadzenia bloga, bo ostatnimi czasy mam ochotę się stąd ewakuować.
Buziaki i serdeczne dzięki za pozdrowienia, przekażę Martynie :))
Ale ładnie by Ci było w długich włosach:D Zapuszczać warto, ja sobie pomyślałam, że jak teraz się nie zaprę to już chyba nigdy:P Fajnie wyglądacie obydwie uśmiechnięte:)
OdpowiedzUsuń:)) Lilu, Twój komentarz zainspirował mnie do stworzenia posta o tym jak wyglądałam w przeszłości. :D Bo długie włosy też miałam, prawie do pasa.
Usuńech to samozaparcie, trudna sprawa! życzę nam obu powodzenia w temacie włosowym ;-)
Tak, pewnie robisz się sentymentalna ale takie spotkania z rodzina dodają sił i należy czekać na następne a nie smucić się. Piękne zdjęcia, najpiękniejsze z pieskiem, uchwyciłaś atmosferę tego spotkania...pozdrawiam Cię wiosennie...
OdpowiedzUsuńAch Pani Basiu, u mnie to zawsze w drugą stronę działa:/. ale ciągle pracuję nad sobą, nad tym, żeby zmienić kierunek myślenia.
UsuńDziękuję serdecznie i pozdrawiam!
Uwielbiam ludzi chodzących w martensach :) a jak do tego jeszcze mają rude włosy.... świetny blog :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńbardzo mi miło! pozdrawiam również :)
Usuńuśmiechy na twarzach, pozytywne emocje i coś fajnego wokół
OdpowiedzUsuńbo fajnie mieć siostrę i tyle! troszkę zazdroszczę...
Prawdę te słowa prawią... Ściany są niczym jeśli nie ma w nich najbliższych nam ludzi...
OdpowiedzUsuńJa na stare lata też coraz bardziej sentymentalna jestem i też mi strasznie brakuje rodziny...Wszyscy są tak daleko:(
Ale takie życie...Ważne, że gdzieś tam są i wszystko jest ok:)))
Rudzia łokrutnie jesteście z Młodą podobne! Jakoś tak na tych fotach widać, to najbardziej! Jak bliżniaczki!")))
Nikucha rozkudloną mordkę fajnie zobaczyć:D
Trzeba się cieszyć chwilą...:*
Ale jesteście wszyscy cudowni, Wy piękne i radosne, psina z tym jęzorem i oczami lowe lowe, skradł me serce... A Ty wyglądasz idealnie, czapę bym brała, szal bym brała, płaszcz bym brała, rękawice bym brała i buty bym brała... Dobra, łatwiej napisać, że brałabym wszystko. Przyjęłabym nawet Ciebie w pakiecie :P
OdpowiedzUsuńCholerka, jak dwie krople wody! Nie mogłabyś się nawet wyprzeć siostry, bo jesteście tak bardzo podobne, że nikt by Wam nie uwierzył. Pamiętam, że lubisz mojego ulubieńca Adriana Monka, a jak książka, jestem baaaardzo ciekawa? Uwielbiam Twojego futrzaka, jest taki pozytywny i uśmiechnięty, bije od niego energia, tak samo jak od Jego właścicielki. :)
OdpowiedzUsuńBuziaki przesyłam z deszczowej Małopolski! :*
ale cudny psiak ;)
OdpowiedzUsuńJaki piesek słodki <3
OdpowiedzUsuń