''Jestem przewidująco pesymistyczny, więc nie czuję rozczarowania, gdy coś idzie nie tak jak bym chciał.''
James Douglas Morrison
To tak trochę jak ja. Jestem z natury pesymistą. ( Malkontentem również gwoli ścisłości, ale ktoś kiedyś/gdzieś napisał, że Polska to ojczyzna malkontentów, więc ...).
Ale ale ! Pesymizm ma swoje dobre strony, bo często negatywnie się nastawiając do czegoś można w efekcie końcowym mile się rozczarować.
I tak jest właśnie w przypadku zbliżającego się weekendu - nie wierzę, że wypali to co jest w planach, ale jeśli dojdzie do skutku, to och, jakże mi będzie przyjemnie.
Tymczasem zostawiam Was z optymistycznymi ( tak mi się wydaje ) kolorami, bo przecież nie samymi czarnymi myślami człowiek żyje, jakoś trza się doładowywać, choćby powierzchownie, co nie ?
I tak jest właśnie w przypadku zbliżającego się weekendu - nie wierzę, że wypali to co jest w planach, ale jeśli dojdzie do skutku, to och, jakże mi będzie przyjemnie.
Tymczasem zostawiam Was z optymistycznymi ( tak mi się wydaje ) kolorami, bo przecież nie samymi czarnymi myślami człowiek żyje, jakoś trza się doładowywać, choćby powierzchownie, co nie ?
blouse - orsay; trousers - stradivarius; bag - parfois; ballet pumps - no name





Kto by pomyślał że może być z Ciebie pesymistyczny stwór, kolorami zabijasz:)cudnie, wakacyjnie, wesoło!!!
OdpowiedzUsuńi do tego depresyjny stwór ! :D
UsuńAle łamię te nastroje kolorami hehe, chociaż coś ;)
ja też jestem pesymistą, może stworzymy jakąś kupę i się zgarniemy?:)
UsuńOj,to ja z Morrisonem bym się dogadala,bom tez z natury realistka z zacieciem pesymistyczym, niestety. I tak jak Ty, uwazam,ze ma to dobre strony - zawsze lepiej sie mile zaskoczyc, niz niemile rozczarowac;)
OdpowiedzUsuńOd początku wiedziałam, że się dogadamy w wielu kwestiach :D
UsuńPewnie, że optymistycznie, jak na całym blogu :) Miło zajrzeć :)
OdpowiedzUsuńA ja się kłaniam serdecznie, witam i dziękuję za miły komentarz !:D
UsuńPesymista z takim uśmiechem to maskujący się optymista;)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna torebka.
Ten uśmiech to pozorna otoczka. :p W środku siedzi pesymistyczny malkontent,acz sympatyczny;D.
UsuńA historia tej torebki jest taka, że będąc przypadkiem w mieście weszłam sobie do parfoisa pooglądać co w świecie duperelkowym piszczy, patrzę i oczom nie wierzę, torebka prawie identyczna jaką miała moja ukochana Babcia ! Bez zastanowienia prawie, capnęłam ją z półki i poleciałam do kasy. Babciną torebkę wyrzuciłam wiele lat temu, o ja głupia, nie wiem co mi do głowy wtedy strzeliło, pozbywałam się wielu rzeczy, które teraz z chęcią bym na siebie założyła.
Zawsze mówiłam, że jestem pesymistką, dzisiaj uważam się za realistkę - życie jest okrutne, a ludzie źli z natury ;)
OdpowiedzUsuńA tak w ogóle to jakie Ty masz nogi! Zjeżdżam na dół po więcej zdjęć, a ta wzięła i usiadła ;) ;)
Pięknie! Wszystko mi się podoba :)
Hmm. Coś w tym realizmie jest. Co racja to racja. Właściwie to i ja mogę się pod to podpiąć . :D
Usuńłoj, z tymi nogami to lekko nie mam :P szczególnie w rurkach, w które od niedawna się wbijam. Aż dziw bierze, że się wbijam, bo wcześniej nie było mowy, bym w tak obcisłych portkach wyszła do ludzi. Każde przymierzenie kończyło się fiaskiem i moją kwaśną miną w przymierzalni. Ruda i rurki ? No way !
Dzięki ! ;*
Rozumiem :) Wczoraj znalazłam własny post, w którym zarzekam się, że rurek to ja nigdy w życiu ;)
Usuńłoo. No patrz! To muszę u Ciebie pokopać w blogu bo chyba niedostatecznie wszystko przeczytałam :D No i zobacz jak to człowiekowi się pomiesza w głowie, hehehe, jednak nie ma co się zarzekać ;D. Zresztą : taka natura człowieka, gdyby zdania nie zmieniał to nic ,tylko nuuuda :D
UsuńDoładowywać się trzeba, czym kto ma ochotę, popieram z całego serca!
OdpowiedzUsuńJa jestem realistką, u której się wytworzył system obronny "jakoś to będzie", z narzuconym optymizmem. Jak to się robi? Ktoś kiedyś stwierdził, że za dużo analizuję, stąd mam "zryty beret" - jak mówi dzisiejsza młodzież. Przeanalizowałam :P sprawę i doszłam do wniosku, że faktycznie.
Zbieram się do napisania do Ciebie maila, i zbieram, i zbieram - mam nadzieję, że się zbiorę do końca tygodnia!!!!:D
Niedawno sobie umyślałam, że chcę fuksjowe rurki - no i gdzie one??? Na Tobie:D
To teraz młodzież wyraża się lepiej, hehe, za moich czasów mówiono :'zryty łeb' ;D.
Usuńheh, no mój łeb to od analizowania jest totalnie zryty, lol. Analiza jest dobra, ale umiarkowana, wyćwiczyłam to trochę kiedyś, na terapii. System 'jakoś to będzie' to faktycznie realistyczno-optymistyczny system, mhm.
Z mailem to się nie przejmuj, luuuuzik :D
a z tymi rurkami to dziwna sprawa, doprawdy jakaś telepatia czy coooo.... ;D;D
Piękne spodnie i bransoletka, no i ten park mój sołacki :D
OdpowiedzUsuńach, Ty to wszystko wypatrzysz !! ;D
UsuńDziękuję ;*
Osz kurde! Po raz pierwszy w życiu widzę tak kolorową pesymistkę! :) Jak przeczytałam post to przypomniało mi się moje życiowe hasło "Lepiej się pozytywnie zaskoczyć, niż gorzko rozczarować", dlatego ja przyjmuję zwykle postawę realistki lub pesymistki, zgodnie z tym własnie hasłem. :)
OdpowiedzUsuńWyglądasz naprawdę bosko, Twój kolor włosów, bluzka, spodnie - świetne zestawienie! :)
Jeżeli chodzi o mój post: To masz racje z tym złym światem. Właśnie dlatego napisałam, że ocenianie i przyklejanie etykietek jest obecne także i przede wszystkim w realnym życiu, nie tylko tutaj - w blogosferze. :) To racja, że największe parcie jest na obrazki, ale tak jest ludzie oglądają zdjęcia, nie czytają tekstu, a później powstaje stereotyp blogerki, która nie potrafi napisać poprawnie nawet zdania, jest zapatrzona w swoje ciuszki i tylko one się dla Niej liczą. A może to prawda w wielu przypadkach? :P
trzeba sobie jakoś kolorować to podłe życie ;). Hasło dobre, widzę, że wśród nas wielu realistów jest :)
UsuńHmm, to prawda, ten stereotyp skądś się wziął, więc wiesz ... coś jest na rzeczy ;)
Dzięki! :* Coś tam starałam się nabazgrać, choć za dużo nie pamiętałam, na pewno nie tyle ile 2 lata temu bezpośrednio po podróży. :) A Twój wyjazd wypalił? Odpoczęłaś Moja Droga? :)
UsuńMoja pamięć właśnie też jest świetna, bo krótka! :D To co pamiętałam to przede wszystkim Oko Proroka, chciałam jeszcze napisać o tureckiej herbacie, tańcach, ale nie miałam zbytnio oparcia w zdjęciach, więc doszłam do wniosku, że taka sucha relacja jest dość kiepska. :)
UsuńU mnie się znowu mówi - "przeżywam jak stonka wykopki" albo "przeżywam jak mrówka okres". :D
to fakt, dodatkowe podparcie się zdjęciami robi relację jeszcze ciekawszą.
Usuńhehe, tego pierwszego powiedzenia nie znałam, a to drugie to u nas brzmi :' przeżywam jak świnia okres'' ,lol, bardziej brutalnie ;-))
Realizm-optymizm polega mniej więcej na tym: "Nie jesteśmy tak beznadziejni, jak myślimy o sobie w chwilach rozpaczy, ani tak wspaniali, jak w chwilach triumfu". Nie pamiętam, kto to i gdzie to powiedział, ale podoba mi się:D
OdpowiedzUsuńMi też !
UsuńCytat zapisuję !!!
:D
cudowne malinowe spodnie:) bardzo ładnie wyglądasz! nie wierzę, że jesteś pesymistką :) chociaż po mnie pewnie też tego nie widać, niby zawsze uśmiech:) ech uszy do góry i w taką pogodę to nawet nie wypada się negatywie nastawiać do świata:) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję pięknie ! :)
OdpowiedzUsuńAno widzisz, to jest to :'niby zawsze uśmiech' a jednak w środku wielu z nas siedzi taki pesymista hehe. Tylko większość to skrzętnie ukrywa. Poza tym jak ja to zawsze mówię, do zdjęć to człowiek potrafi się nieźle zakamuflować ;-))
A wiesz, że taka pogoda często sprzyja negatywnym zachowaniom, parno, duszno - cisza przed burzą, nie tylko tą w żywiole . :D
Nikki ma świętą rację, ja też tak zawsze mówię. No i najwyraźniej jestem, jak i Wy, Polką do kwadratu albo i do sześcianu. Co do ubioru - nie mój odcień zieleni (krój bardzo mój), ale malinka bardzo smakowita, no naprawdę. Przypomniało mi się, że mam jakieś malinowe gatki, farbowałam na bordo i wyszło coś całkiem innego. Muszę je przywdziać pewnego dnia.
OdpowiedzUsuńNo co zrobić - taki naród ;-)) Ale może to i lepiej.
Usuń:D to przywdziej przywdziej te gatki i się pokaż !!!
Ach jak ci ladnie w takich zywych kolorkach. Nie moge uwierzyc, ze jestes pesymistka, bo zawsze bije z twoich zdjec uklad, porzadek i wielki usmiech. Mam nadzieje, ze wypala ci plany weekendowe i masz racje, ze stroj moze wplynac na nasze samopoczucie przynajmniej ja tak mam. Jak jakis dol chce mnie dopasc to do szafy lub na zakupy i odrazu lepiej sie czuje :)
OdpowiedzUsuńDziękuję !!!
Usuńhehe, nooo zakupy potrafią poprawić humor :D
prezentujesz się niezwykle optymistycznie... zieleń to kolor nadziei, czerwień/malina to energia i moc,
OdpowiedzUsuńi niech ta moc będzie z Tobą! :)
ThimbleLady, ta moc faktycznie zadziałała :D:D
Usuńpodoba mi się połączenie kolorów :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Julka :)
:)) dziękuję !
UsuńSweet outfit!! x
OdpowiedzUsuńthanks !
UsuńGreat outfit, love the colors! :)
OdpowiedzUsuńLove your blog! Check out mine :)
www.fashion-and-stuff-like-that.blogspot.com
hm, rzadko spotyka się pesymistę nazywającego siebie pesymistą, raczej lubią o sobie mówić realiści :) a ja za to jestem optymistką pełną parą! :D
OdpowiedzUsuńNo raczej tak :)
UsuńTo nic tylko się cieszyć z takiego podejścia do życia, jakie masz :) Pełny optymizm ma swoje dobre i mocne strony :))
ślicznie spodnie bardzo ładnie wyglądają razem z koszulą :))
OdpowiedzUsuńJa chyba jestem pesymistą ale zawsze z nadzieją, że się nie spełni to czego się obawiam :D
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo ładne połączenie kolorystyczne. Śliczny ten zestaw, bardzo mi się podoba :)
Dobrze powiedziane ! :D
UsuńDzięki Asiu !
pesymistko kochana...królowo bluzek z kołnierzykiem..kolory wspaniałe!!! a uśmiech masz zawsze taki szczery i optymistyczny, że aż się człowiekowi milej na serduchu robi:D
OdpowiedzUsuńbuziaki Rudzia:*
hihi, dzięki Kochana !
UsuńKrólowa bluzek z kołnierzykiem mnie rozbroiła na kawałki :D:D
Cieszę się, że wywołuję takie odczucia !
;*
Czy słyszałaś może o przyciąganiu Wszechświata? Wszyscy wokół powtarzają mi jaką a. panikarą b. pesymistką c. zbyt wymagającą wobec siebie wstrętną rudą zołzą jestem :). Obejrzałam film, który kiedyś podsunęła mi znajoma - Sekret. Co prawda z przymrużeniem oka, ale zabrałam z niego coś dla siebie. Polecam ;-).
OdpowiedzUsuńP.S ujęłaś mnie swoim portretem ze strony głównej. Jest magiczny.