Stało się to w co nie wierzyłam do samego końca, w ubiegły weekend pojechałam w góry. I to w nie byle jakie góry ;-)
Sudety - kraina moich wspomnień z lat młodości. Kraina, gdzie człowiek oddycha pełną piersią, milknie, wsłuchuje się w przyrodę, wtapia w nią, pożera oczami cudy natury i tylko wznosi okrzyki zachwytu w te ogromne przestrzenie ...
Trzynaście lat temu byłam tam ostatni raz. Tak się ułożyło w moim życiu, że przez te lata nie miałam możliwości dotrzeć do Kotliny Kłodzkiej, przyczyn było wiele, szkoda czasu by wymieniać. Cały ten czas tęskniłam ogromnie, serce ściskało, gdy oglądałam w internecie zdjęcia, filmy związane z tym pięknym miejscem.
Marzenie się spełniło ... :) Odwiedziłam miejsca dobrze mi znane, spotkałam się z przyjaciółmi, którzy mieszkają w Bystrzycy Kłodzkiej i miałam wrażenie, że nie minęło 13 lat, a tylko rok, dwa od naszego ostatniego spotkania.
Ogromnie żałuję, że ten wyjazd był tak krótki, no ale trudno, wszystkiego nie można mieć ;-), mam zamiar w przyszłości nadrobić zaległości, pojechać i zostać na dłużej.
Trzynaście lat temu byłam tam ostatni raz. Tak się ułożyło w moim życiu, że przez te lata nie miałam możliwości dotrzeć do Kotliny Kłodzkiej, przyczyn było wiele, szkoda czasu by wymieniać. Cały ten czas tęskniłam ogromnie, serce ściskało, gdy oglądałam w internecie zdjęcia, filmy związane z tym pięknym miejscem.
Marzenie się spełniło ... :) Odwiedziłam miejsca dobrze mi znane, spotkałam się z przyjaciółmi, którzy mieszkają w Bystrzycy Kłodzkiej i miałam wrażenie, że nie minęło 13 lat, a tylko rok, dwa od naszego ostatniego spotkania.
Ogromnie żałuję, że ten wyjazd był tak krótki, no ale trudno, wszystkiego nie można mieć ;-), mam zamiar w przyszłości nadrobić zaległości, pojechać i zostać na dłużej.
A tak wyglądałam 14 lat temu, w 1998 roku, latem będąc w Bystrzycy Kłodzkiej .
Zdjęć zachowało się z tamtego okresu bardzo niewiele, są słabej jakości, negatywy gdzieś wcięło, ech szkoda, szkoda ...
Zdjęć zachowało się z tamtego okresu bardzo niewiele, są słabej jakości, negatywy gdzieś wcięło, ech szkoda, szkoda ...
Widok ze Spalonej - wsi położonej niedaleko Bystrzycy Kłodzkiej












Piękne zdjęcia!!!!
OdpowiedzUsuńA na pierwszym to chyba ja:D W tamtych czasach wyglądałam identycznie:D Tylko chyba już biały łeb miałam.
Piękne owce! Jakoś tak sentyment mam do tych zwierząt. Zwłaszcza do czarnej owcy:)))
hehe,ano ano,i wewnętrznie i zewnętrznie byłyśmy/jesteśmy podobne ;-))
Usuńłowiecki fajniusie, a jak pięknie becały !! Szczególnie czarna się wyróżniała, wiadomo hehe :D
rozumiem sentyment - Kotlina Kłodzka i okolice są bardzo klimatyczne i wyjątkowe. przypomniałaś mi dawne czasy kolonijne :) dziękuję :)
OdpowiedzUsuńBardzo proszę :D. Polecam się ;))
UsuńCzuję się zaszczycona, bo co rusz coś Ci przypominam moimi zdjęciami,a to dzieciństwo ( Rogalin), a to czasy kolonijne ;-D. hehe. Miło, że ludziom pamięć odświeżam ;))
dobrze, że odświeżasz dobrze, bo wiesz - podobno od roku mam coraz bliżej do sklerozy ;)
UsuńDo Kotliny Kłodzkiej pojechałam kiedyś, ze 13 lat temu, z rodzicami na wakacje :) Na zdjęciu z tamtego okresu jestem w czarnych spodniach, czarnej koszulce z plamami zrobionymi wybielaczem (hm ;) i ze zbuntowaną miną ;)
OdpowiedzUsuńTeraz mieszkam tak blisko i wstyd się przyznać, jeszcze tam nie dotarłam... Ale nic to, nadrobię.
Zdjęcia genialne, a to pierwsze najgenialniejsze :) :)
Owieczki słodkie ;)
No patrz, to może byłyśmy w jednym czasie ;)). Hehehe, a wiesz,że i ja mam gdzieś takie zdjęcia, z wycieczek wspólnych z rodzicami, co prawda nie na czarno, a zbyt kolorowo haha, no i ta mina, zbuntowana i sfochowana ;)). Wybielacz był w tamtych latach bardzo popularny, miałam kilka łachów zajebiście popapranych Ace ech... Zupełnie nie rozumiem więc obecnego zachwytu nad ombre i innymi maziajami tegoż typu, pff, to wszystko było, my już to dawno temu przeżyłyśmy ;D;D
UsuńDzięki wielkie za komplimenta, pokraśniałam ;D. ( zdecydowanie nadużywam tej : :D emoty ).
A do Kotliny koniecznie się wybierzcie, bo totalna magia :) A z Wrocka to rzut beretem :)
Źle temu kotu z oczu patrzy, owieczki wspaniałe, widoczki cudne, w Sudetach byłam też kilka lat temu, ale inny region. Piękne zdjęcia i samej mi się zachciało w góry przez te zdjęcia. Cieszę się, że wyjazd się udał i coś tak miłego się wydarzyło w Twoim życiu :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia nigdy prawdy nie mówią, widzimy i przedstawiamy tylko to co chcemy zobaczyć :D.
UsuńKot był zajebiście miły, łasił się i tulił do mnie, zrobiłam więcej zdjęć i na niektórych wygląda jakby miał zaraz się na mnie rzucić, a on tylko... ziewał sobie, bo gdy podeszłam do okna, to drzemał i go zbudziłam hehe.
Cieszy mnie, że zdjęcia się podobają, bardzo mi miło i dzięki za dobre słowa ! ;*
A w Sudetach jak byłaś, to sama wiesz jak jest, - te miejsca są totalnie czarujące :)
Ooo, kurcze Kochana - REWELACYJNE ZDJĘCIA! :) Takie właśnie fotografie uwielbiam oglądać najbardziej. Widać, że odpoczęłaś, ze zdjęcia, na którym jesteś bije pozytywna energia i szczery uśmiech. Mimo tego, że wypad trwał krótko to jestem pewna, że był Ci potrzebny. Wycieczka w miejsce, z którym wiążą Cię wspomnienia i masz tam znajomych. Nieważne, że minęło 13 lat, w sercu rok czy dwa, bo wspomnienia w Tobie siedziały. :)
OdpowiedzUsuńPowtórzę się, piękne zdjęcia! :*
A ja przepraszam Miszczu, nie wiem czy widziałaś mojego ostatniego posta, aleee.. wiem pisałaś, ostrzegałaś "nie rób zdjęć w pełnym słońcu!", ale wyjścia nie było, Mój Fotograf właśnie w takim słońcu zabrał mnie na spacer. :)
;*
UsuńWiesz co jeszcze bije z tego zdjęcia, gdzie jestem? Lęk wysokościowy hehe ;)), na większości zdjęć, na których jestem mam przerażenie w oczach ;P. No racja racja, taki wyjazd był mi bardzo potrzebny,dobrze jest wyrwać się z betonowego lasu do prawdziwych świerków i tego cudownego unoszącego się w powietrzu czystego zapachu :))
wszystkie zdjęcia śliczne, ale to ostatnie to mnie rozczuliło - cudowna owieczka, taka nieśmiała :)
OdpowiedzUsuńKotlina Kłodzka...kiedy to było... wędrowałam po niej w czasach licealnych i aż wstyd się przyznać, ale do dziś tego nie powtórzyłam i pewnie już nie powtórzę... ale wspomnienia są i to jakie ;) aż Ci troszkę zazdroszczę tej podróży sentymentalnej
Dziękuję Thimble ;*
UsuńPowiem Tobie,że to ostatnie zdjęcie też mnie rozczula, ta owieczka mała tak kukała nieśmiało zza ogrodzenia, śmieszne to było hihi :)
Widzę, że wywołałam u wielu osób dużo wspomnień związanych z Kotliną, cieszy mnie to bardzo :)
Życzę Ci powrotu w te miejsca, na te górskie przyjemne szlaki, może się jednak uda powtórzyć ! :))
Ale się zmieniłaś, też miałam kiedyś taką fryz:)))
OdpowiedzUsuńSuper że się dobrze czułaś na wyjeździe, oby pozostawił sporo zapasu na później:)
Noo. Postarzałam się, posmutniałam ... ;) Ech, młodość młodość, piękny czas, beztroski !
UsuńNo ale cóż zrobić :D
Pamiętam pamiętam, że pisałaś o krótkiej fryzurze ! :)) Dużo zbuntowanych dziewcząt obcinało włosy na zero/ prawie zero w młodości :D
Noo powiem Ci, że energia mi spadła już, ale jakieś zasoby jeszcze kurczowo trzymam, co by do końca się nie rozjechać... :)
So pretty! Really stunning photos, everything looks so green and lovely!
OdpowiedzUsuńox from NYC!
davie+erica
LPFashionPhilosophy
Thank you :)
UsuńSentyment do gór to ja rozumiem, oj rozumiem. I do takich gąb wyglądających zza płota.
OdpowiedzUsuń:-)) Noo. Gęby cudowne :D
Usuńmasz przepiękne wlosy :)
OdpowiedzUsuńCzy młoda, czy stara ( :p ) to i tak jak człowiek na Ciebie patrzy to mu się gęba uśmiecha :) Masz tak przesympatyczny uśmiech :)
OdpowiedzUsuńPiękne te zdjęcia robiłaś, widzę, że jak ja uwielbiasz zwierzęta. Gdy gdzieś jestem to zawsze nimi się bardziej zachwycam niż widokami :) Jestem też zachwycona profesjonalizmem z jakim te zdjęcia zostały zrobione, wyglądają naprawdę genialnie!
I też mam takie miejsce, za którym zawsze tęsknie i do którego bardzo mnie ciągnie, więc rozumiem Twoje uczucia i tą radość, że znów tam trafiłaś :)
hehe :D, to bardzo bardzo miły komplement !!! Uśmiech sympatyczny, gorzej jest gdy się nie uśmiecham - zdarzają się sytuacje, że jestem odbierana jako gbur ;P
UsuńNoo, zwierzaki są takim miłym obiektem do fotografowania! Nie sposób mi przejść obojętnie :))
Za docenienie kadrów baaaardzo dziękuję ! Troszkę mam wprawy w fotografowaniu, jeno sprzętu z deczka za mało, żeby sfocić wedle mojej wizji ;). Ale daję jakoś radę.
Miło wracać do takich ulubionych miejsc, w sercu od razu radośniej się robi, no nie ? :)
Mnie tez dech w piersiach zaparlo jak zobaczylam to przepiekne zdjecie zielonych gor. Mam nadzieje, ze spiedzilas ten czas wspaniale i bylo co wspominac i ogladac.
OdpowiedzUsuń:)) Oj tak tak Sudeckie pasma górskie są cudownie zielone ! I to najbardziej lubię :)
UsuńTak tak, ten weekend był wspaniały i dał mi kolejną dawkę pięknych wspomnień :)
Cudne to pierwsze zdjęcie - wesołe, łobuzerskie. Obok, w ikonce widnieje Twoje aktualne (z makijażem i modną fryzurą;) i to tworzy świetny kontrast, tylko papieros trzymasz podobnie. Czasami tęsknię, by być znów takim "nieopierzonym kurczakiem", bo coś jest w tym jeżyku na głowie, że człowiek czuje się taki wolny, całkowicie odsłonięty.
OdpowiedzUsuńUna capra też ma świetną fryzurę;)
Byłaś w moich stronach i cieszę się, że tak Ci się podobają. Jest w tej okolicy tyle pieknych, nieodkrytych miejsc.
A koty z takim spojrzeniem uwielbiam...charakterne;))
Rzeczywiście, dopiero teraz zauważyłam ten kontrast :)
UsuńPani la mome, ja to bardzo często tęsknię za tą kurczakową wolnością ... Za często, aż potem popadam w niepotrzebne doły.
hehe owca ma boskiego małego iroka :D
Noo właśnie, Ty tam gdzieś zamieszkujesz ! Ząbkowice Sląskie nie czasami ? Przejeżdżałam i myślałam o Tobie !
łowiecki som bardzo fotogenicne:D
OdpowiedzUsuńTy tez:D
:D łowiecki som mega naj ! ;-)))
UsuńMoje tereny... i nie w głowie mi wyjazdy nad morze i do Zakopanego, kiedy pod nosem takie wspaniałości.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło, bardzo sympatyczny blog:)