2013/10/04

I speak to hear my voice*



Jedyną dopuszczalną przeze mnie formą 'kopiowania' jest inspirowanie się prawdziwym artystą.
Na chwilę obecną jest to mężczyzna.  w dodatku nieboszczyk.

Inspiruję się. Nie kopiuję.
A jeśli już kopiuję, to tylko i wyłącznie samą siebie.
Ament.


[foty już trochę nie na czasie, leżakowały prawie 3 tygodnie na dysku i czekały, aż łaskawie się nimi zajmę w  (foto)szopie. bo bez fotoszopa ani rusz.   taki nawyk.  i jeśli komuś nie pasuje moja wycacana pędzlem gęba to niech nie zagląda. Proste.]




i na koniec luźna inspiracja tym zdjęciem



Peace.


trampki - auchan (dyskonty są cool)
bluzka- reserved
kardigan-c&a
koraliki na szyi- pozostałość po krótkiej lecz szalonej miłości.
reszta- już była wielokrotnie


                                                *

14 komentarzy:

  1. Ach, gdyby jeszcze ludzie odróżniali kopię od inspiracji.. dzisiaj we wszystkim idziemy na łatwiznę a inspiracja oznacza tylko podtrzymywanie ducha z danego dzieła a nie wierne odtworzenie!
    Ja Twoją inspirację kupuję w ciemno, choć nie takie ciemno, bo paski i czerwone conversiory zdradzają co trzeba, podobasz mi się jak zawsze z tym swoim luźnym stylem, zadziornym uśmieszkiem i tajemniczością nieodkrytą w oczach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, dobre słowa.
    Ja to kumam - skoro już wystawia się swoją gębę całemu światu to chyba normalne, że nie chcemy by cały świat zobaczył tego prychola na policzku albo te mega wielkie wory bo w nocy się źle spało. Przecież chodzi o pokazywanie ciuchów? Co innego jakbyś się odchudzała albo w fotoszopie robiła, że coś leży lepiej niż w rzeczywistości. Ale gęba? Hu kers :)
    Pisałam Ci już kiedyś, że jedna taka wielce się obraziła, że coś tam sobie przy twarzy raz na fotce pomajstrowałam. W sumie nie dziwię się bo sama na swojego bloga daje wszystko tak bezkrytycznie, że czasem strach zaglądać :)

    Mnie pasuje. Ja lubię oglądać ŁADNE zdjęcia. Zwykłe widoki to mam na ulicy na codzień. If ju noł łot aj min ;)

    A co do zestawu to nie mogę powiedzieć, że jest jakiś super modny. Co w moim przypadku jest chyba komplementem bo mam już dość wszystkiego, co modne na jednym człowieku. Mnie się podoba i sama bym się tak ubrała. I może nawet ubiorę, bo wszystko, co masz na sobie mam bardzo podobne.
    Moje trampki też są z auchan. Cholernie szkoda mi wydać dziesięć razy tyle za te same trampki, w tej samej jakości z metką "Converse". Którą i tak zakryją w większości przypadków spodnie.
    Ament.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje ulubione wcielenie Rudej właśnie wylądowało na Ziemii. Przedostatnie zdjęcie mam na myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. zaroiło się od paseczków :) a dobra inspiracja nie jest zła - podoba mi się ten zestaw - prosto i wygodnie
    pryszcz na czole wygląda mało estetycznie, więc nie mam nic przeciwko małej ingerencji w publikowną fotkę, szczególnie gdy jest umiejętnie zrobiona

    OdpowiedzUsuń
  5. ale za bardzo, to się nim nie inspiruj;)) wiesz o co mi chodzi? on żle skończył, a szkoda, bo naprawdę był utalentowany...myślę, że gdyby trafiła mu się inna kobieta, to by żył...
    fotka z inspiracji wyszła!
    cały zestaw taki luzacki...FAJNY!!!
    ja dzisiaj w Auchan kupiłam musztardowe rajty za 5 zł:D
    acha! widziałam Twą wycacaną fotoszopem buzię w realu i naprawdę niczym się nie różni jedna od drugiej:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też widziałam buzię (i trampki i sweter i spodnie) i potwierdzam - jest tak samo śliczna jak tutaj! :-)

      Usuń
    2. zgadza się! tylko marudzi, żeby jej słodzić;)))

      Usuń
  6. Ruda, jakie trampy!!! Nie, no, musze sie 'zainspirowac' ekhm... skopiowac, nie ma co, musze miec czerwone trampiszony! Swietnie wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
  7. Luzik:)
    Od razu wiedziałam kto stoi za inspiracją:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie się jak zawsze podobają zdjęcia, bo dobrze zrobione i obrobione to umiejętność, którą nie każdy może się pochwalić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Patrzę i myślę - mój kardigan! Zaraz, zaraz, przecież mój był w F&F kupiony... Musiałam pójść i metkę sprawdzić, bo z moja głową coś nie tak i rzeczywiście! Mam taki sam! Ubiegłaś mnie w jego prezentacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny, luzacki zestaw, świetnie wyglądasz, dobra inspiracja, ostatnie zdjęcie super...pozdrawiam i miłego tygodnia życzę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Hahaha, kocham Cię, gęba wycacana w fotoszopie, nie mogę, uśmiałam się nieźle ;)
    Kocham takie swetry, oj kocham. I też uważam, że dyskonty są cool, sama mam tenisówki za dychę z jakiegoś ;)
    Cobainem inspiruję się od zawsze, Twoja fota nim inspirowana wymiata. Muszę pomyśleć nad jakąś serią fot inspirowanych moimi bożyszczami :D
    W takim wydaniu Cię uwielbiam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Będąc ostatnio w Empiku widziałam biografię Kurta, fajny cytat był na okładce.
    Masz tę książkę?
    Sweter wygląda na mega milusi, trampki świetne, gęba w porzo;D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...