( nic się nie zmieniło, nadal nie znoszę świąt i całego tego cudownego klimatu. Fejkowe drzewko poniekąd nabyłam przypadkiem ( podczas ikeoskiego spaceru) , skusiła mnie ( a raczej mojego m. ) wielka obniżka tegoż sztucznego zielska. 30 zeta ze 150 - no aż się samo prosiło ( drzewko) by je kupić. no to jest. i błyszczy. migocze. i nawet mi nie przeszkadza. )
Jako, że wybywam jutro skoro świt w rodzinne strony, życzę Wam już teraz
wszystkiego dobrego, obżarstwa bez zgagi, pozytywnych ( a przynajmniej
poprawnych ) relacji rodzinnych, słonecznych świątecznych dni ( bo
niedobór witaminy D jest szkodliwy) i zajebistych prezentów od serca.
Ruda
Ruda

