Dobrze sobie tak trochę pomilczeć, wycofać się, wiecie?
'czasami człowiek musi, inaczej się udusi..' No właśnie. Od nadmiaru promocji, lizodupstwa na blogach i innego KWA dostałam nadkwasoty. Mózgowej, bo żołądkową już mam. O dziwo, nie rzygłam, choć kilkakrotnie było już blisko.
'czasami człowiek musi, inaczej się udusi..' No właśnie. Od nadmiaru promocji, lizodupstwa na blogach i innego KWA dostałam nadkwasoty. Mózgowej, bo żołądkową już mam. O dziwo, nie rzygłam, choć kilkakrotnie było już blisko.
Ale czy strawiłam? Nie sądzę, choć hmm odgruzowałam Going Inside, więc może przetrawię kwaczenie i przerośnięte ego u co niektórych. Przecież- cytując Kabanosa ''nie wytępię ciemnoty'' ....
Z pozdrowieniami dla marchewek, które pozostawały ze mną w stałym kontakcie.DZIĘKI.
i z fakersami dla buraków.
*
koszulka, gacie (zwisodupy idealne bo bez dziur, wreszcie!)- pullandbear
torba- reserved
kardigan-gap (złowiony w bydgoskim szpyrze. tam to są jednak lumpeksy, na równi ze śląskimi)
zegarek- perfect, idealna kopia mojego pierwszego męskiego zegarka ( tej samej firmy)
blond kłaki - kilkumiesięczne.
reszta - stara i niezniszczalna.
Dziękuję za odwiedziny w poprzednim poście, miiiło.
Wszystkiego dobrego, przyjemnego wieczoru, jutrzejszego dnia, i w ogóle tralala.
pozdrawiam i do następnego.









No siema, AnKa. Zajebiście się cieszę, że wróciłaś. Po dłuższej nieobecności, zapodałaś posta konkretnego, z grubej rury i przez to atmosfera w necie Się rozluźniła. Nareszcie.
OdpowiedzUsuńMasz pzdr od mego chłopa, bo zagląda mi przez ramię i mówi, że wydajesz się być dziołchą sympatyczną>
Wyglądasz jak młody K. C:)
siema siema Elunka.
Usuńdzięki za pozdrowienia, bardzo mi miło. pozdrawiam również i Ciebie i Twego chłopa :)
Zaglądam tu przed snem no i aż muszę się zalogować;). Wyglądasz wspaniale, ach ten sweter, luz i w ogóle. Uwielbiać taki styl - o czym wiesz.
OdpowiedzUsuńKabanosy mniam, nawet w takiej formie - czuję przypływ energii jak za nastoletnich lat;))
prawda, że Kabanos ma moc? :D
Usuńi ten sweter też hehe. Dzięki Magda!!!
Chyba zaliczam się do marchewek... Popodlizuję się - prześlicznie wyglądasz;))))
OdpowiedzUsuńHehehe, a poważnie, to naprawdę jesteś śliczna choć się zapierasz! I lubię Cię za ten luz, taki naturalny, nie udawany... Te zwisodupy fajowe, no i swetrzycho! Fajny ma kolor! Buraka:D
Przetrawiaj wszystko bez czkawki i wracaj:D
Marchewki, które mają umiar nie są złe. ;)
Usuńczkawka na razie nie mija, wręcz się nasiliła. heh. (ciekawe dlaczego :P )
dzięki Edytka!
Ale blondi, swietnie wygladasz!No i w majtkach 'zwisodupach' bardzo Ci, ze tak powiem, 'do twarzy'. Wygladasz jak mlodsza siostra K. Cobaina;) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńheh, fajnie by było być krewną Kurta ;D
Usuńdzieki Dominika !
Bardzo mi się podobasz, jesteś taka Kurtowa, trochę...te spodnie mnie zachwycają...bo są okropne a Ty w nich wyglądasz zajebiście, bo nic tam nie ukrywasz oprócz świetnej figury!Ja wypełniłabym całą ich przestrzeń.
OdpowiedzUsuńChlipię sobie czasem, że już Cię nie mam i nawet zła jestem trochę...ale wciąż czekam na zdjęcia i cieszę się że wreszcie są...
Nie bądź zła, wybacz ;*
UsuńCyn,jesteś zbyt krytyczna wobec siebie. mierzyłaś kiedyś takie portki, że tak mówisz?
Ja jestem zachwycona Twoimi włosami i nowym kolorem, po prostu pięknie...pozdrawiam i cieszę się, że wróciłaś...buziaki...
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo, że się podoba mój kłak! było z nimi problemów co nie miara, nawet fryzjer się poddał. No ale póki co nie jest tragicznie, choć mogłoby być lepiej :)
Usuńbuziaki pani Basiu!
Jak fajnie, że do nas wróciłaś :) A zmiana oczywiście na plus!
OdpowiedzUsuńbardzo mi miło :)
UsuńEjże, a nie schudłaś nam czasem z tej zgryzoty? ;-)
OdpowiedzUsuńWyglądasz rewelacyjnie, come back w wielkim (jakże innym) stylu.
To pisałam ja:
-marchewka
- burak
(zaznacz właściwe)
wnikliwe oko masz Grumpy marchewko. Zjechało mi kilka kilo :/, trochę choruję i waga leci, grrr.
UsuńJeeeesteś! :) Cieszę się niezmiernie, Instagram mi nie wystarcza :P Gdzież ja w blogosferze znajdę drugiego takiego człeka, co to lubi taki "lumpiarski" styl jak ja?! Pięknie Ci w tych kudełkach, jest nadzieja dla mnie, że kiedyś sobie zrobię taki kolor. Ale cholera, co się wtedy stanie z Rudą Frelą? ;)
OdpowiedzUsuńPooooozdro marchewkowe :P :*
no to się zdziwiłam... chciałam użyć bardziej niecenzuralnego słowa, ale chyba tu nie wypada...
OdpowiedzUsuńtak dawno nie widziałam tych oczu - bo te się nie zmianiają, choć zmiana przeogromna, wyglądasz pięknie, choć tak inaczej, jest Cię znacznie mniej... muszę sie oswoić z tym nowym wizerunkiem Rudej nie-Rudej...
marchwkowo-buraczana przesyła moc dobrych myśli
Zmiana bardzo na TAK, chociaż w rudych włosach było też przecież na Tak. Nie podlizuję się, piszę szczerze, nie mam żadnych ukrytych intencji. 2 fotka - genialna! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńFajna z Ciebie osóbka musi być:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ruda już nie ruda??? ale jak to?? no ale ładnemu we wszystkim ładnie, a dla mnie w duszy nadal jesteś Rudzielcem.
OdpowiedzUsuńFajnie, że jesteś, ja też ostatnio zniknęłam, na razie nadal jestem w blogosferze, tyle że nie publicznie, z różnych powodów, ale powtórzę to raz jeszcze, ciesze się jak cholera, że wróciłaś i ogarniasz bloga.
Piękny blond :)
OdpowiedzUsuńSWEET look!
OdpowiedzUsuńI love the graffiti wall!
trochę spóźnione, ale: Dziękuję wszystkim za dobre słowa. bardzo mi miło.
OdpowiedzUsuń