Dobrze sobie tak trochę pomilczeć, wycofać się, wiecie?
'czasami człowiek musi, inaczej się udusi..' No właśnie. Od nadmiaru promocji, lizodupstwa na blogach i innego KWA dostałam nadkwasoty. Mózgowej, bo żołądkową już mam. O dziwo, nie rzygłam, choć kilkakrotnie było już blisko.
'czasami człowiek musi, inaczej się udusi..' No właśnie. Od nadmiaru promocji, lizodupstwa na blogach i innego KWA dostałam nadkwasoty. Mózgowej, bo żołądkową już mam. O dziwo, nie rzygłam, choć kilkakrotnie było już blisko.
Ale czy strawiłam? Nie sądzę, choć hmm odgruzowałam Going Inside, więc może przetrawię kwaczenie i przerośnięte ego u co niektórych. Przecież- cytując Kabanosa ''nie wytępię ciemnoty'' ....
Z pozdrowieniami dla marchewek, które pozostawały ze mną w stałym kontakcie.DZIĘKI.
i z fakersami dla buraków.
*
koszulka, gacie (zwisodupy idealne bo bez dziur, wreszcie!)- pullandbear
torba- reserved
kardigan-gap (złowiony w bydgoskim szpyrze. tam to są jednak lumpeksy, na równi ze śląskimi)
zegarek- perfect, idealna kopia mojego pierwszego męskiego zegarka ( tej samej firmy)
blond kłaki - kilkumiesięczne.
reszta - stara i niezniszczalna.
Dziękuję za odwiedziny w poprzednim poście, miiiło.
Wszystkiego dobrego, przyjemnego wieczoru, jutrzejszego dnia, i w ogóle tralala.
pozdrawiam i do następnego.





















































