Piernikoland.
Kto raz odwiedził Toruń - pada jego ofiarą. Ofiarą uroku, niesamowitej energii jaką wydziela to miasto.
Z Toruniem jestem związana wspomnieniami, spędziłam tam kawał swojego życia, przeżywałam swoje pierwsze miłości, tam znalazłam towarzystwo, które mnie rozumiało. I tam przeszłam taką małą (niekoniecznie miłą ) szkołę życia w czasach gdy byłam krnąbrnym dziecięciem.
Toruń zawsze będzie kojarzył mi się z zachwycającą dech w piersiach wieczorną panoramą starówki od strony Wisły, z pierwszymi moimi martensami zakupionymi na Szerokiej, z pierwszymi koncertami, z piciem jaboli na murach przy Podmurnej i... z takim jednym długowłosym ;)
Obecnie rzadko bywam w Toronto ( in. Toruń), bo niestety nie mam po drodze, ale majówkowe wolne idealnie mi przypasowało. Z rodzinnego miasta, w którym spędzałam długi weekend do Torunia jest rzut beretem, więc w czwartkowe popołudnie padła szybka decyzja i chwilę później byliśmy już w Grodzie Kopernika. Obeszliśmy znajome kąty, zeżarliśmy naleśnika w Manekinie ( bo jak naleśnik to tylko w Manekinie i tylko w Toruniu - w pozostałych miastach, gdzie są oddziały tej naleśnikarni jedzenie nie smakuje tak dobrze, serio. ), zaopatrzyliśmy się w pokaźną ilość Katarzynek i Toruńskich Pierników w czekoladzie.
W tym mieście czuję się jak u siebie, a i nawet toruńskie gołębie jakieś milsze niż te poznańskie, mimo, że bezczelnie srają na głowy.
Chcę podziękować Wszystkim za miłe komentarze pod poprzednim postem, z racji spędzanej przyjemnie majówki odpoczywałam od matrixowego życia i nie wszystkim odpowiedziałam, więc nie miejcie mi tego za złe. Idę nadrabiać zaległości internetowo-mejlowo-blogowe, a Wam życzę udanego tygodnia!
kardigan-house
tenisówki- h&m
spodnie- zara
bluzka- orsay
torba- cropp
najlepsze miejsce (kiedyś) na jabolowe libacje...
.. ino jabola brak. ;-)


















Zjadłabym sobie takiego Toruńskiego piernika... eh. Nawet za cenę biegu między gołębim ostrzałem.
OdpowiedzUsuńKropki, groszki i kółeczka! Strasznie mi się podoba Twoja stylizacja, na luzie i z pomysłem.
Nooo, są smakowite, nie można się oprzeć :)
UsuńDziękuję serdecznie za tak miłą opinię!
Podróż sentymentalna jednym słowem :) Ale zdjecia świetne Ci wyszły, to z gołębiami - żyleta. Też kiedyś mialam słabosć do długowłosych ;)
OdpowiedzUsuńzgadza się :)
UsuńDługowłosi są faaajni, do tej pory mam słabość i zawsze gdy widzę kłaczola, to zawieszam na nim swój wzrok na dłużej:D
Oj, lezka zakrecila mi sie w oku... Mam dzis dzien sentymentalnej tesknoty za domem, a ten w Toruniu jest... Tez spedzilam tam kawal zycia, pierwsze milosci i przygody koncertowo- alkoholowe, dzikie wypady do Misia, Ptaszarni czy... Kotlowni, he he;))) Oj, milo byloby wpasc na Ciebie na Szerokiej. Dzieki za ten post!
OdpowiedzUsuńMyślałam o Tobie, gdy byłam w Toruniu!!
UsuńJa bywałam najczęściej w Starym Aniele i w Pilonie :)
Może się kiedyś spotkamy, gdy już wrócicie, albo będziecie na urlopie w pl !
a mi się Toruń z romansem kojarzy - przemiłym, takim do opowiadania wnukom. czarujące miasto ;) PS muszę zapytać - torba croppowa to z teraz czy z kiedyśtam? bo jak z teraz to pędzę do sklepu (i nawet te złote zamki przeżyję, bo cała reszta obecność zamków wynagradza).
OdpowiedzUsuńhoho, romans i to jeszcze przemiły? to idealne wspomnienie :D
Usuńodnośnie torby- odpisałam na mejla, ale tu jeszcze napiszę, że jest z obecnej kolekcji.
Świetnie tak powspominać i odwiedzić stare miejsca, ja nie znam Torunia ale pierniki to mniammm....naleśniki uwielbiam....a Ty masz na sobnie fajne kropeczki, świetnie wyglądasz...pozdrawiam...
OdpowiedzUsuńTo życzę Pani, by kiedyś udało się wybrać z wizytą do Torunia! naprawdę warto!
UsuńDziękuję za komplement! kropki, kropeczki bardzo lubię, są bardzo wdzięczne :)
Kurcze, a ja nigdy nie byłam w Grodzie Pana Kopernika! :( Po przeczytaniu tekstu zdecydowanie zaczęłam żałować, ale to fakt- mam trochę daleko, na pewno nie po drodze. Tyle wspomnień wiąże Cię w tym miastem, że zupełnie nie dziwię się czemu czujesz się tam bardzo dobrze i tak też wyglądasz! Miałam już napisać, że mamy takie same spodnie, ale Twoje są Zarowe, a moje z H&M. :)
OdpowiedzUsuńBuuuuziaki! :*
Może kiedyś Wam się uda i wybierzecie się w podróż na ziemie kujawskie! Tego Wam życzę, bo jest co zwiedzać i czym się zachwycać :)
UsuńTy masz blisko do Grodu Kraka, a to moje drugie ukochane miasto!
Portki me już stare, prawie dwa lata mają, ale dają radę. Z przeceny hehe, inaczej bym ich nie kupiła, Zara jest zdecydowanie nie na moją kieszeń :P
Kochana, mam nadzieję, że kiedyś się tam udamy i uda Nam się spotkać! :) Adi jeździ po całej Polsce, ale służbowo, w Toruniu na pewno był, w Poznaniu też. :)
UsuńSłoneczko było wtedy nawet bardzo mile widziane, ale Nas olało, schowało się za wieeelką chmurą i na świecie zapanowała ciemność. Dzięki Kochana, od Ciebie zawsze potok miłych słów! :*
:**
Usuńha! też wpadłam na chwilę do Torunia! aleśmy się mijały w tę Majówkę:)))
OdpowiedzUsuńtylko nie mam takich super fotek...Twój fotograf jest zdecydowanie lepszy;)
a wyglądałaś suuupeerrrr! grochy na sweterku i butkach uwielbiam!...i w ogóle podoba mi się całość! o gifie nie wspomnę, bo zawsze mi się ziapa śmieje do każdego:D
No kurczeee nie załamuj mnie! Byłyśmy tak blisko! Ech no, może się wkrótce uda spotkać, będziem w kontakcie :))
Usuńhehe, jak tylko zobaczyłam te tenisówki na stronie h&m to musiałam je mieć :D, a później wpadłam do house, a tam sweter w kropki, no aż się sam prosił , by go kupić bo idealnie pasuje do butów. Nie miałam więc wyjścia i 'stworzył się' komplet niczego sobie :D
hihihi, bo byłoby grzechem zostawić taki sweterek!
Usuńno...mam nadzieję, że w końcu nam się uda gdzieś zjechać:D
Po tych naleśnikach to trzecia noga wyrasta, także wiecie ;) ("prawy" rycerz)
OdpowiedzUsuńhahaha, rzeczywiście trzecia noga! pewnie malarz pijany był, pod wpływem jaboli :D
UsuńMarzę o podróży do Torunia. Jadąc nad morze, zawsze mijamy to miasto i szalenie mnie przyciąga. Byłam dawno, jak byłam mała i niewiele pamiętam, ale kiedyś się wybiorę na parę dni, połazić:)
OdpowiedzUsuńJakie masz słodkie grochy i cuuuuuudną torbę, oddaj:) ...jest jeszcze do dostania, czy to miniona kolekcja?
oj Toruń spodobałby Ci się bardzo! mam nadzieję, że zrealizujesz swe zamiary podróżnicze!
UsuńTorby nie oddam za żadne skarby, chytrus ze mnie :P Ale w croppie powinny jeszcze być :D
Po tytule myślałam, że rzecz będzie o starych laskach;)
OdpowiedzUsuńToruń też skradł moje serce, dawno temu w liceum, w zwariowane wakacje w drodze do Brodnicy i Jarocina, spałam tam nawet pod mostem;)
Jabola brak i pewnie dawnego towarzystwa, co?
Znokautowałaś mnie tymi grochami - uwielbiam taki styl!
hehehehe też tak sobie pomyślałam, gdy już puściłam post z tytułem.
UsuńPod mostem w Toruniu zawsze grasował jeden taki pan (w prochowcu ) co miał niecne zamiary. Zawsze na niego natrafiałam, gdy szłam z Dworca do Centrum. Ale na szczęście nie był szkodliwy, wystarczyło go wyśmiać i brał nogi za pas.
Dawne towarzystwo spod murka , z tego co mnie słuchy dochodziły przez te lata, w większości wymarło niestety. To byli destrukcyjni ludzie ...
Wiesz że byłam pewna na 100%, że spodoba Ci się ten mój ubiór ?? :D ( w dodatku zauważyłam dopiero podczas edycji zdjęć, że mam krzywo zapięty sweter i przypomniał mi się ten pan ładny ze zdjęcia z inspiracjami od Ciebie!! :D )
Nie wiem co powiedzieć, Toruń mijałam wieele razy, raz spacerowałam po starówce w przerwie autostopowego docierania nad Bałtyk, z jedną panną, która mi potem srogo podpadła(wiele nie trzeba).
OdpowiedzUsuńPodoba mi się Kopernik kibol-patriota :D :D
I TORBA Twa! Czad i zazdrość :D
No tak, Kopernika wystroili jak ta lala. Mnie się podoba jego fryzura:)
UsuńTorba czad i zazdrość powiadasz? Czad może być, zazdrość won, co by uroków nie było ;-)
nine eyes - in my eyes project: dogs - weszłam tutaj i..to jest przerażające ile jest na świecie bezdomnych zwierząt.. czy to kiedyś się skończy - będzie inaczej.. ?
OdpowiedzUsuńWidzę , że udała się wycieczka.. ładne zdjęcia :)
Pozdrawiam !
Cześć Aleksandra! No niestety bezdomne 4 łapy bujają się po całym świecie. Smutne to i nie wierzę by nastąpił tego kres. Ludzie są podli i mają znieczulicę.
UsuńTak, wycieczka była bardzo przyjemna:) Dziękuję serdecznie za komplement i odwiedziny :)
Amazing look!!!!Cool pics!!!!
OdpowiedzUsuńWould you like to follow each other?
Rudzia, ja się już poddałam z fryzurą... I jakoś tęsknię za twoimi krótkimi piórkami.
OdpowiedzUsuń:(, to smutno mi trochę, bo myślałam, że razem wytrwamy. no ja póki jeszcze się nie poddałam.
UsuńGenialne foty!! Zazdroszczę wycieczki!! Nie byłam nigdy w Toruniu ;-(. Rewelacyjnie się prezentowałaś!!
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie Anula za wizytę i takie miłe słowa!
UsuńJeśli będziecie mieli okazję wybrać się na kujawskie ziemie to Toruń odwiedzajcie! warto!
Ja nie znaju dobrze Torunia, ale foty są bardzo zachęcajace by znowu tam pojechać. Fajnie połaczyłaś groszki z zielenią. Masz takie oczy niebieskie...
OdpowiedzUsuńEluna, no mam nadzieję, że kiedyś znów tam trafisz.
UsuńAno niebieskie i w dodatku z żółtymi plamkami na tęczówce.:) i zależy od nastroju, czasami ten niebieski jest bardzo nasycony, a kiedy indziej bardzo bardzo jasny. osobiście lubię ten drugi odcień.
Dziękuję że do mnie zaglądasz! Aa! i mam nadzieję, że wrócisz do blogowania !pozdrawiam Cię serdecznie!
Raz w życiu byłam w toruniu, ale miałam ok 11, 12 lat więc prawie nic nie pamiętam :) Obowiązkowo zakupiłam wtedy pierniki ;)
OdpowiedzUsuńPS: świetny kolor włosow ;)
A cóż to za dobre jedzonko? Ja się wybieram z moim chłopem na urlop do Torunia :)
OdpowiedzUsuńNaleśnik z Manekina. Jeśli będziecie w Toronto, to posiłek w Manekinie obowiązkowy ;)
UsuńEh, kocham Toruń. Jako dziecko zawsze jeździłam tam na zakupy, bo we Włocławku nie było jeszcze "firmowych sklepów", na koncerty, do knajp... Ah, kocham to miasto, oj kocham.
OdpowiedzUsuńA w Manekinie jest pyyyysznie! A żeby było śmiesznie, byłam tylko w Manekinie w Gdańsku ;)
Wyglądasz przeokrutnie cudownie :P Brałabym wszystko.
Ruda Frela
Toruń - moje ulubione miasto w Polsce. Świetna restauracja z kuchnią kreolską i lody w Cukierni Lenkiewicz. I wspomnienie tego, jak nieprzytomnie całowałam się z narzeczonym na wieżach toruńskich kościołów.
OdpowiedzUsuńWyglądasz świetnie - idealny strój na włóczęgę po mieście.