2014/03/03

Uśmiechnij się. Wrocław patrzy.


Wrocław, luty 2014.

Ciepło, wiosennie, kolorowo.
 Pyszne żarcie , na widok którego do teraz mi ślinka cieknie. (polecam!)
Dobry browar - jak na razie najlepsze czeskie piwo jakie piłam.  A wszystko to w towarzystwie ludzi, przy których jestem sobą i nie muszę się spinać, że gdy w trakcie rozmowy zarzucę moim ulubionym przecinkiem ( czyt. kurwa mać) to zabiją mnie wzrokiem i nie zechcą już się ze mną bawić. Taaa. Ciśnie mi  się na usta fejsbonkowe : LUBIĘ TO!
i jeszcze! lubię moje zakwasy, które miałam po tym zajebiście dobrym weekendzie.
i jeszcze jeszcze bardzo lubię kota Kazika, którego w końcu miałam przyjemność poznać. Niezwykły to kot i powiem Wam moi mili, że ja nawiedzona psiara zakochałam się w kociej naturze. Co nie oznacza oczywiście, że teraz mam fazę na koty, co to to nie. Nadal marzę o moim własnym border terierku, a że marzenia podobno trzymają człowieka przy życiu, no to się kurwa trzymam. Nie mam wyjścia. :-)

 E&M&K - dziękuję za gościnę i do zobaczenia wkrótce!!!:*






Kazik, któremu poświęcę osobny post. A co! należy mu się!


29 komentarzy:

  1. :D
    Kot i my też dziękujemy :)
    Nie ma to jak do końca się wyluzować, rzucić kurwą i pogonić wszystkich spać ;)

    Cieszę się, że marzysz.
    Uwielbiam te zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zżera mnie podwójna zazdrość - spacerowałaś po moim ulubionym mieście i to nie ze mną ;-( Ale polubiłaś koty, więc Ci wybaczam ;-) W kwestii kociej natury polecam filmiki podsunięte przez Anguę - "Simon's cat". Życzę Ci jednak tego terierka, nie kota :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przydałby się jakiś zlot we Wrocławiu, bo widzę, że wiele naszych znajomych blogerek uwielbia to miasto.
      Dzięki za wybaczenie i za życzenia :))

      Usuń
    2. Oj przydałby się taki zlot!;)
      P.S. Fajnie zobaczyć swoje miasto w czyimś obiektywie (ładne!) i z innej perspektywy niż codzienność:)

      Usuń
  3. Znowu zazdroszczę...ale może uczyniłam lub powiedziałam, lub napisałam coś niestosownego że o mnie zapomniałaś...
    Bardzo fajne zdjęcia i bardzo fajnie wyglądacie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy :)
      i .. to nie tak jak myślisz Ewa, uwierz.

      Usuń
  4. Pozytywny i wiosenny post w lutym, coraz trudniej oczekiwac na cieplejsze dni, gdy widzi sie takie zdjecia, a Wroclaw swoja droga bardzo fajny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo tak, piękna pogoda wtedy była, niestety już się spierdoliła. ;-)) Ale coraz bliżej wiosny, nadzieja!

      Usuń
  5. O, mój kochany Wrocław... świetne fotki. Dobrze się trzymasz :) Fajnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wro jest fenomenalny, wszyscy kochają to magiczne miasto :) Ma w sobie coś dobrego.
      Dzięki!

      Usuń
  6. Kurcze, uwielbiam Wrocław! Jest w nim tyle pozytywnej energii, mam tak duuużo dobrych wspomnień z nim związanych, że za każdym razem jak oglądam zdjęcia z tego miasta to odpływam w myślach.. :) Widzę, że bardzo podobnie przekręcamy nogę :P http://4.bp.blogspot.com/-Yp2xF2k4ExQ/UxTjSJbbmEI/AAAAAAAACq8/JLWKcBwufj8/s1600/4+Wroc%25C5%2582aw.jpg

    Byłaś tak blisko Krakowa..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrocek jest jak narkotyk ;)
      A z tą nogą to ciekawe, w sumie nie zwróciłam na to uwagi hehe. Widzisz, znów coś nas łączy ;-D
      No byłam byłam, ale jednak to jeszcze za daleko.. Za mało czasu, za mało benzyny w baku.. ech..

      Usuń
  7. Hehehe, no to dowaliłaś do pieca z tym postem kochana, aż zachciało mi się do Wrocławia. Super, pozytywny klimat zdjęć, który nastraja mnie wiosennie: piękne dziewczyny, śliczne kwiotki, zimne piwo, fajowy kot..taki, swojski klimat, którego mi brakuje.
    Lubię Twoje niesztampowe wpisy Rudzielcu i używaj przecinków do woli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wyzwalam takie pozytywne emocje :)
      hehe , a jak! będę ile wlezie. Taka moja przeklęta natura ;-))

      Usuń
  8. Fajnie widzieć Was uśmiechnięte, oczywiście w granicach rozsądku, jak na fanki Nirvany przystało;)).
    Rudzia, idzie lepsze widzę, super, tak trzymać.
    Fajne galoty masz, widzę, że ciągle w użyciu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, trafne spostrzeżenie Magda, bardzo trafne ;-D
      Chyba idzie, ale ciiii co by nie przechwalić. Jedno jest pewne, wiosna idzie, a to bliżej lata, a to znaczy, że bliżej urlopu, a to- to wiadomo co! ;)))))))
      Galoty te bordowe to ja kocham tak, że aż boję się, że je zbyt szybko wykończę! to był super prezent! :*

      Usuń
  9. Wrocław. Piękne miasto, mam z nim kilka ciekawych wspomnień.
    Ponoć miarą przyjaźni jest możliwość bycia sobą przy innych...dobrze, kiedy w tym zabieganym świecie można odnaleźć takich ludzi:)
    Pozdrawiam!

    P.S. Świętowałaś dziś urodziny Johna?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorki, że z takim opóźnieniem odpisuje.
      Oczywiście urodziny J.F. świętowałam, nawet toast za jego zdrowie wypiłam :D

      Usuń
  10. Obie wyglądacie fajowo!!! Nawet uśmiechy macie podobne:D
    No i jest fotka pod wieżami!!! Prawie z rogami;)))
    Rudzia, naprawdę cieszę się, że tak super spędziłaś czas i lubisz Wrocław:D
    Tam jest zawsze najcieplej i najsłoneczniej!
    Oby do wiosny! Kot Kazik rządzi:D
    Buziole:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :D
      hehe, rogami z wieży może pochwalić się M. :))), mimo, że wyszły całkiem przypadkowo. No Wrocek bez dwóch zdań- najlepsze miasto, przebił nawet moje ukochane Toronto w kuj-pom. ;)
      :*

      Usuń
  11. Jaaaaaki Kazik! :D Nie mogę się doczekać tego posta :P
    A Wrocław jest przepiękny, byłam w grudniu, widziałam się z Panną Lilą i było bombastycznie pomimo mrozu :)
    Świetne foty i piękna Ty - w wydaniu, jakie uwielbiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kazik rządzi ;). Foty się robią (czyt.obróbka) i jakoś nie mogą się zrobić, ciągle coś mnie z rytmu wybija. Ale mam nadzieję, że wkrótce uda mi się ogarnąć temat.
      Dziękować!!! ;*

      Usuń
  12. jako kolejna od lat fanka Wrocławia zazdroszczę podróży, spotkania, fajnie sędzonego czasu w miłym towarzystwie, które przy okazji ciepło pozdrawiam:)
    Rudzia wiosna za oknem to i wiosna w sercu i myślach, nosek do góry i do przodu!

    OdpowiedzUsuń
  13. Aż wstyd się przyznać ale nigdy nie byłam we Wrocławiu.

    OdpowiedzUsuń
  14. O jak blisko mojego domu przebywałaś:) Mieszkam w centrum, więc rynek mam pod nosem. Wrocław jest na prawdę piękny i żywy bez względu na porę dnia czy roku. Warto do niego wracać, bo ma wiele do zaoferowania.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...