Jedyną dopuszczalną przeze mnie formą 'kopiowania' jest inspirowanie się prawdziwym artystą.
Inspiruję się. Nie kopiuję.
A jeśli już kopiuję, to tylko i wyłącznie samą siebie.
Ament.
[foty już trochę nie na czasie, leżakowały prawie 3 tygodnie na dysku i czekały, aż łaskawie się nimi zajmę w (foto)szopie. bo bez fotoszopa ani rusz. taki nawyk. i jeśli komuś nie pasuje moja wycacana pędzlem gęba to niech nie zagląda. Proste.]
i na koniec luźna inspiracja tym zdjęciem
Peace.
trampki - auchan (dyskonty są cool)
bluzka- reserved
kardigan-c&a
koraliki na szyi- pozostałość po krótkiej lecz szalonej miłości.
reszta- już była wielokrotnie
*





