Miał być Berlin.
Koncert. 16 października - więc totalna radość.
Miało być tak pięknie. I jak zwykle wyszło inaczej.
Powód banalny - forsa, forsa - jej brak. Za późno się dowiedziałam, że moja ulubiona ostatnimi czasy kapela jest w trasie koncertowej i akurat w moje urodziny grają w Berlinie. A z Pyrlandii do Berlina rzut beretem ! Niestety finansowy ogranicznik mnie przyblokował , więc cóż, strawiłam to jakoś, a na osłodę zeżarłam urodzinowego torta, jedno piętro ptasiego mleczka z pudełeczka, poszłam na spacer, zapozowałam pięknie do zdjęć i gitara.
Powód banalny - forsa, forsa - jej brak. Za późno się dowiedziałam, że moja ulubiona ostatnimi czasy kapela jest w trasie koncertowej i akurat w moje urodziny grają w Berlinie. A z Pyrlandii do Berlina rzut beretem ! Niestety finansowy ogranicznik mnie przyblokował , więc cóż, strawiłam to jakoś, a na osłodę zeżarłam urodzinowego torta, jedno piętro ptasiego mleczka z pudełeczka, poszłam na spacer, zapozowałam pięknie do zdjęć i gitara.
No.
Prezenty piękne dostałam, Saudkowy album ( bo ja fanką jestem Jana Saudka, czeskiego fotografika. Wielbię Jana od lat wielu i marzę, by kiedyś go poznać. Póki co, zbieram (mam już 3) Saudkowe albumy no i czekam na cud.
Dwa kolejne prezenty również wywołały radość na mej twarzy, bo fanką książek o Adrianie Monku jestem, a i Kurta Cobaina uwielbiam od lat, hmm 25 ? Jakoś tak.
Dwa kolejne prezenty również wywołały radość na mej twarzy, bo fanką książek o Adrianie Monku jestem, a i Kurta Cobaina uwielbiam od lat, hmm 25 ? Jakoś tak.
Z tego miejsca też dziękuję Wszystkim, którzy na blogu życzenia życzliwe słali, a także tym, którzy na fejsie przysłali do mnie ekipę : 3 facetów mojego życia - Jimiego i House'a ( z kwiatami )i Monka ( z chusteczkami antybakteryjnymi) . Tłumaczyć nie będę, bo to zakręcona sprawa, ale wiedzcie, że uśmiałam się do łez, a i wzruszyłam. I dziękuję gościom, którzy na urodziny me dotarli i sprawili wiele radości.
No tak, z buta i z liścia, noo. Taka jestem, o!
(słuchałam sobie, a jakże.Koncert domowy zrobiłam, w zaplanowanej na występy godzinie.)










osz osz Ty,gdyby nie to, ze urodzinowy immunitet Cię jeszcze ochrania, to normalnie bym Cię opieprzyla, jak można mieć tak cudowne wszystko,absolutnie wszystko: wlosy,nogi,buty, KOMIN(!!!!!), torbę, uśmiech, urodziny... Ech, ide sie upić, ja to zawsze prezenty nietrafione dostaję... Acha, i chrzanić ten koncert, jakbym wyglądala jak Ty dzisiaj...
OdpowiedzUsuńjak dobrze,że istnieją immunitety !! ;-)))
UsuńDominiko kochana, dzięki za tyle komplementów, to budujące i bardzo przyjemne ! I się nie przejmuj, bo to wszystko wcale nie jest takie cudowne. Ci mówię :D
i z wielką chęcią upiłabym się z Tobą !
O,dobry pomysl, Rudzielcu. Jeśli będziesz kiedyś w Szkocji,to zapraszam;)
Usuń:D dziękuję i jeśli kiedykolwiek spełni się moje marzenie podróżnicze, to uderzam do Ciebie ;D
UsuńBedziem pić ! :D
Ja jestem jakiś niedorozwój...nie zajarzyłam w ogóle że ten poprzedni post to o urodzinach...źle mi że się nie dołączyłam, niczego nie podarowałam, więc spóźnione, ale ślę całusy urodzinowe, z życzeniami spełnienia tego czego życzyli Ci wszyscy w tym wyjątkowym dniu:)
OdpowiedzUsuńKartka jest po prostu cudna!
Eee tam, nic się nie przejmuj Cyn! A już na pewno niech źle Ci z tym nie będzie !
UsuńDziękuję przeogromnie i uściski zasyłam ! ;*
Ta fotografia Saudka, na której masz otwarty album (dziewczyna w czarnym sweterku) - uwielbiam ją ;)
OdpowiedzUsuńNo a wyglądasz jak zwykle promiennie. Bylabyś dla Jana świetną modelką ;)
OdpowiedzUsuń'Marie no.142' też jest jedną z moich ulubionych. Bardzo lubię też 'Świt'. Generalnie to fotografie Jana z okresu 1960 - 1980 uważam za najlepsze, choć te późniejsze też cenię, pięknie wypracował styl turpizmu, bez maksymalnego wyolbrzymienia brzydoty.
UsuńZdecydowanie wolałabym zamiast pozowania dla Saudka, zostać jego uczennicą :D
Ooo, kurcze Rudzielcu, ale dostałaś prezentów i jakie fajne! Widzę całą kolekcję Monkowych książek i jestem pod wrażeniem, kolorowo na półce, dzięki Panu Adrianowi! :D Taaaak i prezentów wiele i życzeń na facebooku, wszyscy Cię kochają i uwielbiają, co mnie zresztą nie dziwi, bo jesteś moim MiSZCZem i strasznie pozytywną osobą. Mogłaś mówić wcześniej o koncercie - zrobilibyśmy zrzutkę kasy na Twój wyjazd, może jakiś anonimowy sponsor by się znalazł, a jak nie to każdy by się dorzucił w ramach urodzinowego prezentu i Berlin byłby Twój, dosłownie! :D Masz przepiękne mieszkanie, bije z Niego taki spokój, a od Ciebie energia! :)
OdpowiedzUsuńTo świetnie, cieszę się bardzo, że choć troszkę poprawiłam Ci humor Rudzielcu kochany! :) Włosy faktycznie rosną, aż sama jestem zaskoczona.
Już szybko Ci piszę co to za lakier, niestety nie mój, a mojej mamy: Rimmel professional finish, kolor 402 - urban purple.
Bo te Adriany to dobre chłopaki są ! ;-D, tak że wiesz, musi być kolorowo :))
Usuńhaha, no widzisz, będę miała na uwadze te zrzutkę ;-)))
Mieszkanie jest minimalistyczne :D, dużo z wyboru, trochę z musu ;)
( a z tym uwielbianiem to hmm... polemizowałabym.. wielu ludzi pała do mnie nienawiścią, nie wiedzieć czemu. :| :P )
oj tak, bardzo poprawiłaś mi wczoraj humor, bardzo ;*
Dzięki za namiar na lakier ! - super że to rimmel, bardzo lubię lakiery tej marki.
Wszystkiego naj Rudzielcu:))
OdpowiedzUsuńKomin cudny - śliczna zieleń! Prezenty, widać sprawiły Ci niesamowitą radochę:)
A ile świeczek na torcie? Doliczyłam się 11, ale generalnie po drinku jestem;)
Magdo, dziękuję serdecznie ! :*
UsuńSwieczek na torcie było 12 .Ilość przypadkowa, wbijałam jak leci :D. Stwierdziłam, że świeczki w postaci liczby 34 mogą wprowadzić mnie w przygnębienie, więc wybrałam inną opcję. :)
Oooo! Ja mam taką samą torebkę!!!!
OdpowiedzUsuńŚwietnie pasuje do komina!
Rzuć przepisem na torta :)
no. Masz masz :D
UsuńTort kupny, ja mam dwie lewe, jeśli chodzi o wypieki :P
Biere sukienke!:D :D
OdpowiedzUsuńCi powiem Ci, że normalnie wyglądasz przezajebiście!!!! O scenerii idealnie dobranej kolorystycznie (te zielone ławeczki!) nie wspominając! Prezenty godne solenizantki! A karteczka też urocza :D
Gdybym była ruda, taka zieleń byłaby moją ulubioną. Jest totalnie soczysta.
A bier ! Co mi tam! ;D
UsuńNo wiesz co do wyboru teł, to uczę się od NAJlepszej ! :D
Z kolorem włóczki trafiłaś w sedno moich upodobań! :******
Ale sie zrobilo u Ciebie jesiennie:)
OdpowiedzUsuńno bo w końcu jesień mamy , czyż nie ? ;D
UsuńWszystko na Tobie ah oh i wszystko bym założyła (no może z wyjątkiem beretu, nie mogę się przekonac), a takie buciorki miałam miec i sobie wtedy nie kupiłam, a teraz patrzę z żalem na Twoje nogi. Wkońcu możesz nosic naprawdę kryjące rajstopy ;-) Jak tam, ostrzykiwanie w planach?
OdpowiedzUsuńoj tam oj tam. Ja uważam, że każdemu dobrze w berecie- gdy nosi go tak jak ja - na czubku głowy ;). Ano widzisz, trza było brać buty, nie czekać. Ja przypadkowo na nie trafiłam w sklepie, ostatnia sztuka, mój rozmiar, wzbudziły mój zachwyt od razu, no bo fason brogue, ach ! ;)
UsuńNo. w końcu grube rajstopy noszę, mogę częściej wystawiać nogi na pokaz ;D. Póki co niestety nie w planach ze względu na inne dolegliwości, ważniejsze od tego. Zycie :/. Ale kiedyś to zrobię, jest na liście :))
Piękna jesień na zdjęciach i Twój jesienny image również :) Najlepsze życzenia :) Mam problem ze zidentyfikowaniem miejsca zdjęć :P
OdpowiedzUsuńDziękuję przemocno ! za komplimenta też :)
UsuńTo park za kauflandem - już się pojawił na blogu- w poście o lisach :)
Stwierdzam, że jest tam najlepsze światło, nie wiem, czy to rozmieszczenie drzew, czy co, w każdym razie chyba będę tam zaglądać częściej :D A i kolorystyka drzew, czy to latem, czy jesienią jest po prostu zachwycająca. :D
Faktycznie, byłam tam nie raz i jest ładnie, choć to nie park typowy tylko między blokowiskami.
Usuńale pęknie wyglądasz!!! ta sukienka, ta zieleń, te urocze butki, ten promienny uśmiech, ta jesień w tle, ta energia...
OdpowiedzUsuńi jak tu nie kochać jesieni skoro właśnie jesienią rodzą się tak fajne dziewczyny ;)
park za Kauflandem? no nie wierzę, taka miejscówka i to rzut beretem ode mnie, ale tak to jest jak człowiek nosa poza mury nie wyściubia...
jeszcze raz życzę Ci wszystkiego co najpiękniejsze i to nie tylko na dziś. ale i na każdy kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok...
No właśnie, jak tu nie kochać jesieni ! :D Jesienne dziewczyny są the best ! :))
UsuńDziękuję Thimble za tyle przyjemnych komplementów i życzenia ! :*
ano ano, park za kauflandem:), ja trafiłam tam w maju, przypadkiem, po zakupach kauflandowskich :). No i się zachwyciłam. Taki mały park, a taki piękny :D . Tak więc jeśli uda Ci się znaleźć odrobinę wolnego czasu, warto zajrzeć do tego parku, choćby dla samego zachwytu pięknymi jesiennymi kolorami :D
A więc Sto Lat raz jeszcze, a co Ci będę żałować :)
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądasz za każdym razem, powiedziałabym, że perfekcyjnie. Już to chyba kiedyś pisałam, że Twoje zestawy są takie przemyślane, staranne, wszystko jest na właściwym miejscu, że nie ośmieliłabym się nic dodać, nic ująć :) Bardzo mi się ten ład podoba i Tobie w nim do twarzy. Natchnęłaś mnie niechcący rajtkami w kolorze bakłażana, bo o ile w fioletach mi kiepsko, o tyle ten kolor, tak z nimi spokrewniony, mógłby dla mnie rokować całkiem nieźle. W każdym razie przypomniałaś mi o jego istnieniu ;)
A tak poza tym, pomyślałam sobie ( w nawiązaniu, do tego co u mnie napisałaś), że faktycznie mieszkanie stanowi odzwierciedlenie jego właściciela - Twoje jest uporządkowane (z tego co podejrzałam na zdjęciu), ze sporą ilością wolnej przestrzeni, wypełnione prostymi czystymi formami. A u mnie jarmark :) I strasznie mi się to podoba, że może być tak różnie, a jednocześnie (pewnie właśnie dlatego) - tak ciekawie :) Uwielbiam zaglądać przez dziurkę od klucza!
A pewnie ! Dobrych życzeń nigdy dość ;-) :D
UsuńJest mi ogromnie miło czytać tak przyjemną opinię na temat zestawów, które pokazuję. Zawartość mej szafy jest bardzo skromna, staram się więc tak manipulować, by to miało ręce i nogi ;) i stanowiło spójną kompozycję/układankę. I chyba mi to nawet dobrze wychodzi, sądząc po przemiłych komentarzach :). Może dlatego tak bardzo lubię ten ład i otaczanie się dużą ilością wolnej przestrzeni, bo to co się dzieje w mojej głowie jest wielkim chaosem ? Lepiej mi się żyje i myśli, gdy wszystko co mnie otacza jest w miarę równe, niewymyślne i spokojne (Nie na darmo tak wielbię Monka ;) ).
Twój jarmark bardzo mi się podoba :)) To jest fajne, że każdy człowiek jest inny, tworzy swój indywidualny świat. Różnice są bardzo potrzebne, inspirują nas, choćby nieświadomie.
p.s. Co do natchnienia - to mam nadzieję, że będzie owocne i wkrótce pokażesz się w bakłażanowym kolorze ! :D )
poznaję wzór Sivkowy na kominie :)
OdpowiedzUsuńi uwielbiam takie ciepłe rajstopki !
ładnie urodzinowo wyglądasz a taki krajobraz jest zawsze wdzięcznym tłem dla zdjęć :)
nie ma to jak jesień :)
hehe, Sivkowy wzór jest bardzo charakterystyczny ;)
Usuńno, grube kryjące rajstopy to jest to ! też uwielbiam :)
oj ,tak tak jesień - taka słoneczna, jest cudna !
Bardzo mi przykro, ze sie spoznilam ale przyjmij i ode mnie najserdeczniejsze zyczenia urodzinowe. Ten tort mnie powalil musial byc pyszny. Jak zawsze stylizacja swietna, szczegolnie barwa kolorow jakie dobralas. Wiesz masz wielki dar wszystko na tobie pieknie wyglada a najwazniejsze, ze potrafisz przypomniec sobie o starszych ciuszkach i swietnie je razem zaprzyjaznic.
OdpowiedzUsuńSzczere życzenia zawsze przyjmuję z radością, więc nic się nie martw :). Dziękuję najserdeczniej jak tylko potrafię !! ;*
Usuńi za komplementy dotyczące ubioru, również !!!
Chciałam napisać coś niebanalnego, ale nie umiem ;) Wyglądasz tak, jak ja chciałabym wyglądać, ale nie umiem (again) ;) Pięknie. I jesień piękna :)
OdpowiedzUsuńa ja nie wiem co powiedzieć . ?
Usuń;-)))
Serio.
świetnie wyglądasz, lubię takie klimatyczne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńPięknie, tak kobieco jest :)Życzenia najlepsze życzy jagodda. buźka.j
OdpowiedzUsuńpierwszy raz tutaj trafiłam ,ale nie ostatni. Piękne zdjęcia, świetne zestawy. Ślicznie wyglądasz. Bardzo przypominasz mi Twiggy. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń.........wybaczysz, że w tym dniu na boga nie zajrzałam?:(
OdpowiedzUsuńa tak ślicznie wyglądałaś...możesz mi, to oddać w moje urodziny! nadstawiam łeb...
chociaż na fejsa niechcący wtedy wlazłam:D buziaki Rudzia:*