W ubiegłym tygodniu urządziłam w parku polowanie na tego pięknego gryzonia. Recz jasna, strzelbą było nikonoskie lustro, lufą obiektyw. Niestety lufa okazała się zbyt słaba, odzień totalnie niedostosowany do hasania po chaszczach, a wiewiór sprytny i szybki, z prędkością światła uciekał przed rudą olbrzymką ,która to oddała wiele niecelnych strzałów mamrocząc przy tym jak szewc przy robocie (ekhem ekhem. ).
Efekty polowania przedstawiam poniżej, a przy okazji prezentuję zestaw, który kolorystycznie bardzo przypadł mi do gustu. Granat już od dawna jest jednym z moich ulubionych kolorów, natomiast żółty nieśmiało wdrażam w ubraniowe życie i myślę, że zagości w mojej garderobie na dłużej.
lace dress- troll, cardigan- c&a, brogue shoes (old)- stradivarius; satchel bag (old)- camaieu
Muzyczkę polecam bardzo, szczególnie - piękny tekst.








Taka laleczka jesteś, wiesz?:) Sukienka wdzięczna i śliczna, sweterek zaje...fajny! Ale tak sobie myślę,że...głowa się aż prosi o jakiś berecik. Najlepiej w kolorze sweterka:D :D
OdpowiedzUsuń:)
UsuńBerecik już miał swój debiut na dworze, obfocony został ze wszystkich stron, tylko chęci do obróbki zdjęć póki co brak :P. Ale wkrótce się pochwalę, lalala, bo pięknie prezentuje się Twe kolejne dzieło na mojej głowie :D
Fantastyczne dwa rudzielce! :D Aż mi się gęba ucieszyła.
OdpowiedzUsuńNastępnym razem spróbuj gryzonia przekupić orzeszkami, może da się wtedy podejść i będzie współpracował. W niektórych parkach są tak oswojone, że podchodzą na dwa metry.
Sukienka prześliczna, a w zestawieniu z żółtym trochę bardziej wyszła śliwkowa niż granatowa. bardzo udane połączenie kolorów (przypadkiem mam dziś na sobie podobne, więc uważam, ze jest ekstra :P)
Właśnie żałuję bardzo, że nie miałam przy sobie orzeszków, tym bardziej, że wiewióry łakome, to z pewnością podeszłaby bliżej. Te nasze polskie i tak są chyba mniej ufne w porównaniu z brytyjskimi wiewiórami, z opowieści znajomych wiem, że tamte podchodzą bez wahania do człowieka, a nawet czasem wskakują na ręce :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci bardzo za miłe słowa i cieszę się, że to połączenie kolorystyczne również uważasz za udane :D
Hehe, ruda wiewiórka została ustrzelona przez rudą, piękną osóbkę! :D Powiem Ci szczerze, że nie dziwię się, że granat jest jednym z Twoich ulubionych kolorów, bo bardzo Ci w nim ładnie, a nawet bardzo, bardzo ładnie! :) Poza tym fajnie połączyłaś go ze sweterkiem, świetne kolorystyczne połączenie z tego wyszło, Zdolniacho! Tylko nie wiem czemu ta wiewiórka tak uciekała. :P
OdpowiedzUsuńBuziaki Rudzielcu! :*
ojojoj, ale mi nasłodziłaś ! :D Bardzo dziękuję za przemiłe słowa!
Usuńno widzisz, wiewióra się przestraszyła, myślała, że druga ruda chce jej zabrać żarcie, więc nogi za pas i w krzaki ! ;D
Nie wiem od czego zacząć, bo podoba mi się sukienka i kolor sweterka i fajnie pomalowałaś paznokcie z tym jednym innym, w ogóle ten żółty lakier super jest i ładny pierścionek nawet, ach...:)) Jeszcze piosenka ładna i torebka też, kurcze blade! :P
OdpowiedzUsuńłooo Kobieto, to mnie zaskoczyłaś !! że się wbiłam w fotel z wrażenia :D Dzięki kochana za tyle achów ;) ;*
Usuńlakiery z essence, granatowy to już staroć, a żółtka (118 little miss sunrise) w ub mcu dorwałam i szczerze powiem,że póki co wygrywa ze wszystkimi żółtkami jakie dotychczas miałam.
p.s. cieszy mnie bardzo, że piosenkę odsłuchałaś i się spodobała :D
Piękne są obie wiewiórki.Urocza sukienka,tak pesjonarsko wyszlo,ale bardzo wdzięcznie. Ja tez lubie hasac po lesnych duktach, a wiewiórki u mnie mają kolor... szary. Za to wsród rodowitych Szkotów (ludzi) mnostwo rudzielców;)nie mogę sie doczekac pokazu Siwkowego berecika;)
OdpowiedzUsuńoj tak, tam u Was wiewiórka szara wyparła chyba całkiem rudy gatunek. Gdzieś czytałam, że szara jest wielkim zagrożeniem dla rudej.
UsuńPostaram się jak najszybciej pochwalić Sivkowym dziełem :))
Dzięki ! :))
Ale ta wiewiórka ma wielkie OCZY! Może chciała Cię zjeść :)
OdpowiedzUsuńU nas w parku wiewiórki są rozdziadowane przez ludzi i lecą do nich na złamanie karku, żeby tylko coś pysznego z darów zjeść :)
A strój, faktycznie, nie do chaszczy. Za to śliczny i Sivka ma rację, że wyglądasz jak laleczka - drobna, wdzięczna i dziewczęca :)
Aga, te wielkie oczy to raczej z przerażenia hehe.
UsuńNo widzisz, ja jeszcze takiej 'baśki' nie spotkałam, która do ludzi lgnie, wszystkie uciekają. Hmm, a może to wina mego rudego łba ?? :D
Dzięki za komplimenta ! :D
Świetny wiewór, mi się nigdy nie udało "złapać" skubanego na zdjęciu ;)
OdpowiedzUsuńWyglądasz ślicznie i cholernie smutno jednocześnie :) Gdyby nie różne rzeczy, tobym się pewnie zakochała ;) ;) ;)
A bo te wiewióry to szybkie jak błyskawica, ale mam nadzieję, że kiedyś uda Ci się sfocić gryzonia :D
Usuńno widzisz, czasem pokazuję me prawdziwe(smutne) oblicze. .. ( jak mawiała moja babcia ''cinżkie życie, oj cinżkie.'' ).
O właśnie, ja też chciałam powiedzieć o tym smutku wyzierającym. Ale ja lubię smutna oblicza.
UsuńRuda upolowała rudą!!!:D fajowe fotki!!!
OdpowiedzUsuńa wyglądasz jak jakaś Alicja w krainie czarów! poważnie! to przez tę koronkę sukienki...delikatność..białe rajstopki...ślicznie:))
a żółty polub! fajnie wygląda z granatem!
cały zestaw podoba mi się szalenie! dopracowany na maxa!:))
A mnie szalenie miło i bardzo bardzo Ci dziękuję ;*
OdpowiedzUsuńproszę bardzo:D:*
UsuńO NIEEEEEE!Jaka cudna sukienka, no ładnie, już mi siedzi w głowie i już będę takiej szukać, tylko ja potrzebuję dłuższej wersji, bo mylisz się droga moja, nogi mam zupełnie niewyjściowe:)
OdpowiedzUsuńWiewióra słodka, u mnie po ogródku biegają czasem, a u mojej babci pod domem zbierają kasztany:)Ja mam całe stado koszatniczek, to podobno bliscy kuzyni wiewiórek, tylko są mało rude i szczotę mają tylko na czubku ogona:)
Ooo też bym chciała podziwiać w ogródku wiewióry :D. No ale ogródka ni ma, więc trzeba do parku jeździć:).
UsuńKoszatniczki są słodkie! takie szczurkowiewiórki ;))
a z tymi nogami to jak już tak twierdzisz, to niech Ci będzie, ale ja i tak wiem swoje ! :D
No cóż, mam ja nadzieję, że kiedyś uda Ci się stwierdzić to na żywo:)
UsuńPrzesłodziutka ta sukieneczka! I ten kołnierzyk robi ją na dodatek taką niewinną :) I białe jajtki to już całkiem :D Piękne choć nienadające się na bieganie za wiewiórami! :D Choć jak tak patrzę to myślę, że dałaś fajnie radę :) Słodziaki z tych wiewiórek :)
OdpowiedzUsuńTak dzięki Tobie przypomniałam sobie o mojej sukience też z takiej koronki, tylko łososiowej. Teraz jest idealna pora na nią, później będzie za zimno!!!
Ty mnie cholernie inspirujesz :D
Dzięki wielkie !
Usuńoj tak tak rajty zupełnie nie nadawały się na włażenie w krzaczory, musiałam uważać co by nie przyczepić się do krzaka ;)
No to mam nadzieję, że wkrótce pokażesz się w tej łososiowej sukience! koronki są urocze i bardzo wdzięcznie się w nich wygląda :D
Patrze i patrze i nacieszyc sie nie moge tak bardzo mi sie podoba. Zolty kolor jak najbardziej wprowadzaj wyglada jak stworzony dla ciebie. Sukienka z przepieknej koronki ja ostatnio kupilam cos podobnego ale kolorek taki gleboki trukus, ktory ostatnio bardzo lubie. A wiesz, ze u mnie wiewiorki sa szare i wygladaja jak szczury podobno zarazily jakims wirusem te rude i wszystie wyginely tak czytalam :). Nigdy w US nie spotkalam rudej takiej pieknej jak w Polsce. Te szare sa takie brzydkie, ze ja sie ich boje jakies zdziczale wredoty :(
OdpowiedzUsuńTeż uwielbiam granat(owy;)
OdpowiedzUsuńŚliczna sukienka i musztardowy sweterek, perfekcyjne paznokcie też nie uszły mojej uwadze;))
pięknie wyglądasz :) fantastyczne buciki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Julka :)
Love białe rajstopki!!
OdpowiedzUsuńcudowna ta koronkowa sukienka i ten pełen uroku kołnierzyk i kolorowe pazurki i sweterek i pierścionek... ach, och i w ogóle bajka :) a spotkaniu Rudej w wiewiórą oko w oko już nie wspomnę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję wszystkim za przemiłe komentarze ! ;*
OdpowiedzUsuń