W ubiegłym tygodniu urządziłam w parku polowanie na tego pięknego gryzonia. Recz jasna, strzelbą było nikonoskie lustro, lufą obiektyw. Niestety lufa okazała się zbyt słaba, odzień totalnie niedostosowany do hasania po chaszczach, a wiewiór sprytny i szybki, z prędkością światła uciekał przed rudą olbrzymką ,która to oddała wiele niecelnych strzałów mamrocząc przy tym jak szewc przy robocie (ekhem ekhem. ).
Efekty polowania przedstawiam poniżej, a przy okazji prezentuję zestaw, który kolorystycznie bardzo przypadł mi do gustu. Granat już od dawna jest jednym z moich ulubionych kolorów, natomiast żółty nieśmiało wdrażam w ubraniowe życie i myślę, że zagości w mojej garderobie na dłużej.
lace dress- troll, cardigan- c&a, brogue shoes (old)- stradivarius; satchel bag (old)- camaieu
Muzyczkę polecam bardzo, szczególnie - piękny tekst.















