Pokazywanie postów oznaczonych etykietą squirrel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą squirrel. Pokaż wszystkie posty

2012/10/03

Sciurus vulgaris

Wiewiórka pospolita.
W ubiegłym tygodniu urządziłam w parku polowanie na tego pięknego gryzonia. Recz jasna, strzelbą było nikonoskie lustro, lufą obiektyw. Niestety lufa okazała się zbyt słaba, odzień totalnie niedostosowany do hasania po chaszczach, a wiewiór sprytny i szybki, z prędkością światła uciekał przed rudą olbrzymką ,która to oddała wiele niecelnych strzałów mamrocząc przy tym jak szewc przy robocie (ekhem ekhem. ).

Efekty polowania przedstawiam poniżej, a przy okazji prezentuję zestaw, który kolorystycznie bardzo przypadł mi do gustu. Granat już od dawna jest jednym z moich ulubionych kolorów, natomiast żółty nieśmiało wdrażam w ubraniowe życie i myślę, że zagości w mojej garderobie na dłużej.




lace dress- troll, cardigan- c&a, brogue shoes (old)- stradivarius; satchel bag (old)- camaieu



Muzyczkę polecam bardzo, szczególnie - piękny tekst.

2012/04/23

In the park

Na przekór wszechobecnie panującym pastelom, za to zgodnie z panującym w mojej głowie nastrojem - tak sobie oto wczoraj wędrowałam po mieście. 
Miasto, w którym mieszkam od kilku lat toleruję bo muszę, nie sądzę jednak, że kiedykolwiek zmienię zdanie i zapałam miłością do tego ustrojstwa . Na całe szczęście są tu miejsca urokliwe, jak np. ten park, gdzie spotkałam się z przyjaciółką. Zresztą, gdy spędzamy czas ze wspaniałymi ludźmi to miejsce spotkania jest właściwie nieistotne, bo można się wszędzie świetnie bawić, aczkolwiek spotkanie w tym miejscu było miłym dodatkiem .
Generalnie to ja nie przepadam za niebieskim kolorem i w większym wymiarze unikam. Niebieski szal i rajstopy  to już i tak zbyt wiele jak dla mnie, no ale nie mam już  sił na walkę  z maniakalnym głosem w mojej głowie, który bardzo chce dopasowywać kolory  ;-)
Jako że nie mogę już skakać  po  drzewach tak jak ta RUDA WIEWIÓRA ( no cóż, starość nie radość )musiałam zadowolić się podpieraniem pnia, ale jakże malowniczego !
 
 Oprócz pogoni za piękną  acz płochą  wiewiórką,  pogadałam sobie z kaczkami (wspólne  zdjęcia nie wyszły niestety, a wielka szkoda, bo śmiechu było co nie miara, kaczki to zdecydowanie zabawne ptactwo !
No i cóż, na koniec tej opowieści Wam powiem, że hasałam sobie w tych oto balerinach, co by nogi nie bolały kilometry robiąc .
brogue ballet pump - new look ; dress - h&m ; scarf - c&a; blouse - reserved ; handbag - vintage
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...