Pokazywanie postów oznaczonych etykietą water. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą water. Pokaż wszystkie posty

2014/02/20

Taka tradycja.



47 lat skończyłby dziś Kurt.
To już u mnie tradycja, że tego dnia poranek zaczyna się od Nirvany. Skrzynka grająca dudni, a ja składam w myślach życzenia: 'wszystkiego co najlepsze'.
ot, takie dziwactwo.

Przy okazji - odkopałam na dysku zdjęcia, które zrobiliśmy z M. na początku stycznia.  Ech piękna pogoda wtedy była, dobre światło i w ogóle chwilowy zawrót głowy(czyt. pozytywny nastrój). To pewnie przez tą miejscówkę nad jeziorem. Przy całej mojej niechęci do tego miasta są tu miejsca, które nawet lubię.

Koszulę w kratę ukradłam mężowi (od dawna już miałam na nią chrapkę ) jak tylko okazało się, że M. już w nią się nie mieści.
 Lubię męskie ubrania. nawet jeśli czuję się i wyglądam jak drwal. ;-D






Do posłuchania:

2012/07/20

Water

Kilka dni temu miałam okazję wyrwać się z betonowych murów nad jezioro. Miejscówka bardzo przyjemna, blisko mego osiedla. W weekendy oblegana przez mieszczuchów pragnących wypoczynku, niestety dla mnie jest  zbyt tłoczno i głośno, dlatego zazwyczaj ( czyt. rzadko ) zaglądam tam w tygodniu i łapię/chapię chwile 'sam na sam' z matką naturą. A matka natura tego dnia wyjątkowo wyrozumiała  była, za co i ja  się odwdzięczyłam pozwalając ponieść się falom. Tzn. stopy poniosło, reszta ciała odmówiła. ;-)
















blouse - troll; pants - stradivarius, bag - topshop;
















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...