Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nails. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nails. Pokaż wszystkie posty

2012/07/20

Water

Kilka dni temu miałam okazję wyrwać się z betonowych murów nad jezioro. Miejscówka bardzo przyjemna, blisko mego osiedla. W weekendy oblegana przez mieszczuchów pragnących wypoczynku, niestety dla mnie jest  zbyt tłoczno i głośno, dlatego zazwyczaj ( czyt. rzadko ) zaglądam tam w tygodniu i łapię/chapię chwile 'sam na sam' z matką naturą. A matka natura tego dnia wyjątkowo wyrozumiała  była, za co i ja  się odwdzięczyłam pozwalając ponieść się falom. Tzn. stopy poniosło, reszta ciała odmówiła. ;-)
















blouse - troll; pants - stradivarius, bag - topshop;
















2012/04/05

Dots & Zig Zags

Nic dziś nie było w stanie  wyprowadzić mnie  z równowagi. Nawet  cholerna dwunastnica, która nieustannie przypominała o sobie przez cały spacer, bo jej właścicielka postanowiła nakarmić ją gulaszem . Bo ile można patrzeć na jedzenie i tylko patrzeć ? I obywać się smakiem ? 
Z nadejściem wiosny obudziłam żołądkowego potwora, który mocno się kwasi na jakiekolwiek przyjemności. Ale... już wkrótce prześwietlę osobiście (przynajmniej mam taką nadzieję ) to zgorzkniałe dziadostwo i oczywiście zgnębię bez litości.
Ten ciężki żywot trzeba sobie jednak  jakoś umilać i skoro jedzenie stało się nieprzyjemnością to nadrabiam innymi sposobami, by zapomnieć o dręczącej paskudzie.

Grochy, groszki taaaa... To coś co lubię :) ( a te w mlecznej czekoladzie ummm to ja bardzo, no ale ... )
Do grochów dołączyły zygzaki , moja nowa obsesja wzorkowo - lakierowa.
























catrice nr 030 & essence nr 98





2012/03/25

I have not found a fox, but ...



Tekst pomiędzy zdjęciami ;-) 









Okolica w której mieszkam jest nudna . Drzewa, domy, drzewa, czasem można natrafić na stado dzików ;) czy zabłąkaną sarnę .
Wczoraj postanowiłam zmienić monotonne tło, które pojawia się na zdjęciach, ale nic z tego nie wyszło, bo jak zwykle ... poszłam w las !


 


 Tylko tym razem w innym kierunku niż zazwyczaj co zaowocowało szczerą moją radością na widok całkiem interesującej miejscówki - polana z wybiegiem dla koni . Koni niestety nie spotkałam, ale natknęłam się na milutką psinkę. Moja miłość do psów jest ogólnie wszystkim znana, zatem nie mogłam przecież nie wygłaskać tej słodkiej młodej kudłatej mordki !




Zajrzałam w głąb lasu też w nadziei , że może szczęśliwie natrafię na  lisa ( bo lisy to ja bardzo, ale to bardzo lubię. Oczywiście żywe, nie przerobione na etolę . Właściwie to nie lubię, a podziwiam  :D , a dlaczego to chyba każdy rozumie, no nie ? ;D ) 
.


No ale niestety żadnych lisów czy innych dzikusów nie dane mi było spotkać, więc postanowiłam ...
( na zdjęciu poniżej chytra lisia mina  ;))



... że sama sobie będę atrakcją .
Na dodatek, latającą .



polka dots dress- new look, cardigan - h&m,
ring - c&a, sunglasses - six, clutch bag - second hand shop,



Aj, no i tak, znów odwiedziłam fryzjera :)
Tak mi się spodobało krótkie cięcie, że postanowiłam jeszcze zmodyfikować fryzurę ;-)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...