Jeszcze jakiś czas temu motyw czachy był mi kompletnie obcy.
Czaszkowy łeb kojarzył mi się z fioletowym trunkiem- Panią Krzyżanowską, z
filmem Ghost Rider i ..z dziećmi Emo. Wszystkie te skojarzenia napawały
mnie wstrętem (sorry emo bachory), zatem trupich czach unikałam jak ognia. Ale... tylko krowa zdania nie zmienia ( a i to nie do końca prawda) ,więc gdy
pewnego kwietniowego dnia ujrzałam na wieszaku tę wyszczerzoną, kościstą,
wyluzowaną mordę- od razu wiedziałam, że będzie moja.
I myślę sobie, że stanowimy z Czachą niezły tandem, choć ona ( jak widać ) ma wiecznego lajta, a ja od kilku dni zgryzotę nie lada.
I myślę sobie, że stanowimy z Czachą niezły tandem, choć ona ( jak widać ) ma wiecznego lajta, a ja od kilku dni zgryzotę nie lada.
Zgryzam zęby. Z bólu
zgryzam. Walczę z UPIOREM, który jeść, pić, spać nie
pozwala. Najpierw bolało chwilowo, potem ból się rozochocił i dawaj po całości
na każdym zębie się mścić. W jednym czasie! A dziś się skumulował i wbił
w dolną jedynkę. i siedzi. Skurwiel.
Zawsze coś mnie boli. Jak nie głowa, to żołądek.
Nie wspomnę o jazdach nerwicowych, wszelkie somatyczne dolegliwości przyczepiają się do mnie każdego dnia.Teraz też, pikawa zachrzania jakby brała udział w maratonie. wdech-wydech. wdech-wydech. 132 na minutę. Koszmar.
[ I've got a new complaint! ]
Tych, którzy rozpędzą się i rzucą dobrymi radami typu: 'to na co Ty
czekasz, leć do dentysty!' informuję, że to nie jest takie hop siup. Mój
dentysta ma wolny termin dopiero pod koniec lipca, a innym zębologom nie ufam.
Ale ale. Wczoraj wyprosiłam telefonicznie o przyspieszenie wizyty, no i liczę na to, że jutro skończy się ma udręka.
W środę trzymajcie za mnie kciuki dobre ludziska, co by okazało się, że to nic poważnego, bo szczerze mówiąc, mam złe
przeczucia.
Na tym zakończę poranne żale, idę zapodać sobie kolejną porcję
uśmierzaczy bólu, bo zębowy potwór (i inne też) już wyciąga swoje macki i atakuje.
Spokojnego i bezbolesnego tygodnia Wszystkim życzę.
t-shirt - carry ( dział męski)
dżinsy- c&a
buty- new look
płaszcz- stradi
torba -topshop
bransoletki- kaufland
ps1. pstryki niedzielne. generalnie zgryzoty nie widać, ale wierzcie mi, w środku się gotowało.
EDIT: ps2. W ubiegłym tygodniu odwiedziłam mojego ulubionego fryzjera. Odświeżył mi kolor (bo już odrost zbyt mocno straszył srebrnymi pasmami), no i podciął mi deczko te liche piórka. Bo ostatnio jestem zafascynowana Tą Panią , i jej fryzurami, więc zainspirowałam się. ;) Pani nazywa się Vika Gazinskaya, jest piękna, utalentowana i jestem zachwycona jej projektami.
btw, fascynacja Viką zrodziła się dzięki Pani La Mome, która pewnego dnia podesłała mi jej zdjęcie i porównała moją poprzednią fryzurę właśnie do fryzury Viki. Dzięki Magda za inspirację! :)
*





































