2012/04/23

In the park

Na przekór wszechobecnie panującym pastelom, za to zgodnie z panującym w mojej głowie nastrojem - tak sobie oto wczoraj wędrowałam po mieście. 
Miasto, w którym mieszkam od kilku lat toleruję bo muszę, nie sądzę jednak, że kiedykolwiek zmienię zdanie i zapałam miłością do tego ustrojstwa . Na całe szczęście są tu miejsca urokliwe, jak np. ten park, gdzie spotkałam się z przyjaciółką. Zresztą, gdy spędzamy czas ze wspaniałymi ludźmi to miejsce spotkania jest właściwie nieistotne, bo można się wszędzie świetnie bawić, aczkolwiek spotkanie w tym miejscu było miłym dodatkiem .
Generalnie to ja nie przepadam za niebieskim kolorem i w większym wymiarze unikam. Niebieski szal i rajstopy  to już i tak zbyt wiele jak dla mnie, no ale nie mam już  sił na walkę  z maniakalnym głosem w mojej głowie, który bardzo chce dopasowywać kolory  ;-)
Jako że nie mogę już skakać  po  drzewach tak jak ta RUDA WIEWIÓRA ( no cóż, starość nie radość )musiałam zadowolić się podpieraniem pnia, ale jakże malowniczego !
 
 Oprócz pogoni za piękną  acz płochą  wiewiórką,  pogadałam sobie z kaczkami (wspólne  zdjęcia nie wyszły niestety, a wielka szkoda, bo śmiechu było co nie miara, kaczki to zdecydowanie zabawne ptactwo !
No i cóż, na koniec tej opowieści Wam powiem, że hasałam sobie w tych oto balerinach, co by nogi nie bolały kilometry robiąc .
brogue ballet pump - new look ; dress - h&m ; scarf - c&a; blouse - reserved ; handbag - vintage

34 komentarze:

  1. Zawsze chciałam mieć w domu wiewiórkę, mogę przygarnąć Ciebie, bo jesteś równie urocza!Ja akurat mam fazę na intensywną niebieskość, więc mi tu ona bardzo odpowiada. Cichobiegi świetne! A, i jeszcze zazdroszczę, bo włosy Ci szybko rosną, prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ! To wielki komplement dla mnie,( tylko z charakterem gorzej) :D tym bardziej, że ja też wiewiórki baardzo lubię i od dziecka marzyłam, by mieć w domu rude stworzenie :))
      Włosy- hmm, nie wiem, myślę, że wolno rosną - ok 0,5 cm na mc, ale pewnie się wydaje ,że szybko , bo przy krótkich włosach to od razu widać różnicę co mnie zdecydowanie nie cieszy, bo to oznacza częstsze wizyty w salonie fryzjerskim, a to mi nie na rękę obecnie. No ale liczyłam się, że przy takiej fryzurze nie będzie łatwo ;).

      Usuń
    2. Charakterek? Coś o tym wiem, bo ja też podobno WYGLĄDAM sympatycznie :-D

      Usuń
    3. A wyglądasz, wyglądasz, zgadzam się :D
      No tak to jest, że często pozory mylą ;)))

      Usuń
  2. I bardzo dobrze, że na przekór wszechobecnym pastelom wybrałaś inne barwy - bardzo mi się to podoba, bardzo TY mi się podobasz, w takim wydaniu! :D Zdjęcia jak zwykle rewelacyjne! Powiem Ci szczerze, że ja za swoją miejscowością też nie przepadam, taka wioska, ciężko jest się dostać do Krakowa. Tak wygląda moja prawie codzienna droga na uczelnię -> bus, jeżdżący co 30/60 min + pociąg, jeżdżący 40 min + tramwaj. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu !
      No to masz faktycznie ciężki dojazd ! :/ Współczuję, znam ten ból, mimo że mieszkam w dużym mieście, to gdziekolwiek dojechać = dramat, autobusy jeżdżą sobie jak chcą, wypadają z rozkładu, z tramwajami jest trochę lepiej, no ale, żeby dostać się na drugi koniec miasta to trzeba półtora do dwóch czasem trzech godzin. Mnie w tym mieście wkurza prawie wszystko, nie jestem w stanie zaakceptować i dostosować się do życia tutaj niestety, tęsknię za moją małą miejscowością w której spędziłam większość życia, choć paradoksalnie, gdy tam wracam, to wcale nie mam ochoty zostać na dłużej. Więc to wszystko takie trochę w zawieszeniu jest.

      Usuń
  3. Mam tak samo z doborem kolorów, zawsze mając jeden kolor - potrzebuję mieć jeszcze jeden. Np. wiśniowe rajstopy i wiśniowa bluzeczka. Koleżanka często śmieje się ze mnie ze względu na takie moje przywiązanie, że tak klasycznie zawsze jest, poprawnie.
    W moim parku jest prawie identyczny czerwony mostek - uwielbiam go właśnie za ten kolor na tle zieleni. Ja też myślę, że dziewczyny w pastelach a ja takie stonowane, ciemne kolory - chociaż u mnie to nie odzwierciedla nastroju, po prostu więcej rzeczy zimowo-przejściowych mam ciemnych a letnich jasnych. Takie przyzwyczajenie, że nie wyobrażam sobie ubrać jasnych spodni zimą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D hehe, dokładnie tak, klasycznie ! Mamy jakieś nawyki z dawnych lat chyba ( bo teraz to wszystko mieszać można przecież )ale co tam ! ;))
      Myślę, że to może być ten sam park.
      :D
      A wiesz, że ja przez wiele lat zimą tylko w ciemnych spodniach chodziłam ;), bo jakoś tak wygodniej. Właściwie, to muszę zaopatrzyć się w jasne portki, bo mam tylko jedną parę, reszta to same szaroburogranatowoczarne ;D

      Usuń
    2. Nie sądziłam, że mieszkasz w Poznaniu? :) Stawiałam na Wrocław jakoś tak intuicyjnie...no ale wtedy nie pisałabyś pewnie, że nie lubisz swojego miasta...to zagadka teraz :D
      No to teraz dałaś, że stare jesteśmy ("z dawnych lat" - na pewno nie odmładza mnie to stwierdzenie:P). Ja mogę pochwalić się 2 parami letnich, jasnych spodni ;) Zimowe to same ciemne, ale poluję powoli na kolorowe rurki - najlepiej jasny fiolet, czerwień w moim przypadku to już będzie czyste szaleństwo, no i zieleń, może niebieski.

      Usuń
  4. Uwielbiam Twoje gify! I poczucie humoru, które w nich rewelacyjnie wychodzi na wierzch.
    A z kolorami miałam kiedyś obsesję. Jak były zielone spodnie, to musiało być jeszcze cos zielonego. Nie wspominając o tym, że pod tymiż spodniami musiały być zielone majtki. Nie mogły być inne, bo byłabym chora. W najcięższych stadiach wszystko musiało być w jednym kolorze :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Bardzo mi miło :) Gify robię od dłuższego czasu, mam sporą kolekcję gifowych głupich min, ale to raczej nadaje się do prywatnych publikacji ;-)

      Hehe, bo kolory wciągają jak nałóg ;D . Aaa to ja też miałam takie najcięższe stadia ! Bielizna w tym samym kolorze co odzież, łącznie ze skarpetkami !

      Usuń
  5. No proszę, kto się w końcu pojawił;) Twój widok, czy to na drzewie,czy też pod nim, nieważne, raduje mnie wielce;)
    Kochana,już tylko z tego wpisu dedukuję,że dwie cechy przynamniej wspólne mamy: niechęć do niebieskości (choć granat, to już,przyznasz, co innego),oraz zafiksowanie na tle dopasowania kolorów;)Świetnie wyglądasz,a buciki są takie słodkie;)Dodam w tajemnicy, że o podobnym kroju zakupilam calkiem niedawno, niebawem pokażę;)Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za tak mocne i miłe komplementa ! :D
      Ba! granat to jest to! Ten kolor ma charakter ;-) (myślę,że pewnie mamy jeszcze trochę więcej wspólnych cech :D ).

      Na te balerinki miałam fazę w ub roku, gdy je ujrzałam na stronie new looka to od razu pokochałam :D Mam jeszcze takie same tylko dwukolorowe- brąz z jasnym beżem .

      Jestem bardzo ciekawa butów, które nabyłaś! Czekam zatem z niecierpliwością !:D
      :*

      Usuń
  6. Your haircut is too cute! I love the sweater dress as well.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much for your kind words!
      I really like this dress too. But it has one defect - it is made ​​of angora, it makes the clothes (which I have underneath the dress) are in million ;) tiny black threads. This is annoying.

      Usuń
  7. Zacznę od ciuchów - fajowa sukienka, bardzo w moim guście! I butki! Niebieski kolor akurat bardzo lubię, ostatnio odcień granatu jakoś tak mnie bierze bardziej. Też byłam kiedyś mocno zafiksowana na punkcie doboru kolorów. Właściwie ciągle jestem. Zawsze musi być kolorystyczny sens w tym ubieraniu:)) Nawet bielizna nie może odbiegać od normy. Myślę,że to jest takie dążenie do harmonii, uporządkowania świata. Zwłaszcza jak się ma coś na kształt ADHD (a ja mam!). Piękny park! Piękne drzewa! Jakże inne od moich sosenek, z którymi obcuję na co dzień! No, tom se popisała! To lecę:) PA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki !
      Granat lepszy od niebieskiego zdecydowanie ! Dobrze, że Cię bierze !
      Hmm, ciekawe spostrzeżenie z tym dążeniem do harmonii, coś w tym jest !
      Wiesz co, ja wolałabym chyba sosenki, niżeli brzózki, przy których mieszkam, ale wiesz, ja to ja - zawsze znajdę jakiś powód do narzekania ! :D

      Usuń
  8. ale cudne buty i torba i wszystko...oddaj:)a butki są granatowe, czy mnie monitor ściemnia?cudne są
    masz rację, jak towarzystwo jest doborowe to wszystko w koło jest nie ważne!...a dlaczego tak nie lubisz swego miasta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję !
      Nie oddam ! ;-)
      Buty są czarne, ale nie jest to nasycona czerń, więc może tak monitor przekazuje kolor :)
      Na nielubienie miasta, w którym przebywam od kilku lat, złożyło się wiele powodów, ale nie będę o tym tu pisać, bo stworzę jakiś elaborat :D, może maila napiszę, to przekażę moje żale. :)

      Usuń
    2. czarne, ach, ale i tak cudne:)mogłabym mieć takie w każdym kolorze:)

      Usuń
  9. Rude jest piękne!!!!!! wyglądasz prześlicznie!naprawdę!!!mnie się strasznie te niebieskości podobają, a butki, to już całkowicie!!! kaczki i wiewióra są super, ale dyndające nóżęta przebiły wszystko!

    p.s. coś nie mogę się zebrać na robienie fotek...dopadło mnie całkowite, powalające i nieprzemijające lenistwo...nawet na bloga nie kce mi się zaglądać;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tara !
      Cieszę się, że trafiłam w Twój gust :D

      Nooo widzę właśnie, że dopadło Cię na maksa lenistwo ! :D Mam nadzieję, że wkrótce nabierzesz weny twórczej :D
      No i widzisz, Ty nie możesz się zebrać za robienie zdjęć i wpisy na blogu, a ja by odpisać Tobie na maila ! Ale obiecuję, już wkrótce to naprawię ! :*

      Usuń
    2. hehehe, lenistwo jest zarażliwe;))) dzisiaj miałam ochotę na foty w plenerze, a od rana leje:(

      Usuń
  10. Trochę tu nie wchodziłam z braku czasu nadrobiłam zaległości i powiem Ci, że we wszystkim wyglądasz dobrze, nawet jakbyś ubrała worek pokutny byłoby super:D Tak w ogóle zachciało mi się zmian i skomplikowałam sobie życie :P zmieniłam nazwę na http://vega-fashion.blogspot.com i prawdopodobnie nowe aktualizacje się nie wyświetlają ;/ jeśli chcesz żeby się wyświetlały musisz aktualizować obserwację, a ja obiecuję że już nie będę więcej zmieniać adresu bloga :P
    Pozdrawiam~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, dzięki :)
      Bo nie ważne co się ma na sobie, ważne jak człowiek to nosi ;)
      ok, dzięki za info !

      Usuń
  11. ślicznie- prosto ale z klasą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałam Ci w odpowiedzi na Twój komentarz na moim blogu odpisać, ale wolałabym prywatnie a nie na blogu, więc jeśli być mi dała maila blogowego to byłabym wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię patrzeć na Twoje zdjęcia i lubię patrzeć na Ciebie, masz taką niesamowicie ciepłą twarz :) Zestaw mi się bardzo podoba, sama chętnie bym się tak ubrała :) Tak w moim stylu, jak lubię :) Więc nie muszę chyba więcej przekonywać jak bardzo mi przypadł do gustu :)
    Słodka ta wiewiórka, fajnie, że udało Ci się ją uchwycić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Kochana za tak miłe słowa ! ;* To bardzo przyjemne, wiesz ? Cieszę się, że wzbudzam takie odczucia :))
      Noo chyba nie musisz mnie przekonywać ;D, bo poznałam Twój styl i wiem, co lubisz :D:D.
      Miałam ogromne szczęście złapać obiektywem wiewiórkę, bo wiadomo jak jest, nasze polskie rudziole nie są zbyt towarzyskie i nie lubią paparazzich :D

      Usuń
  14. i adore your blog! it's just darling. the photos are fantastic, and of course you look stunning in all of 'em. can't get enough of that final gif either! now following...how could i help it?! xo

    OdpowiedzUsuń
  15. I love your hair and your wonderful photos.
    Following and adding you to my blogroll this second.
    Enjoy your Sunday.
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny outfit;DD A torebka jest przepiękna;]

    OdpowiedzUsuń
  17. The pictures are gorgeous - springtime, green leaves, beautiful park, that cute little squirrel.. <3
    And you look absolutely lovely - love the blue tights+scarf, and I'm a huge fan of vintage bags similar to this one) Great post!

    http://tri-skelos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...