Of fear and self doubt
It's a hollow play
But they'll clap anyway
My body is a cage'' ,
śpiewa Peter Gabriel. Śpiewam i ja, wtórując Gabrielowi, kiwając ciężką od koszmarów, głową.
Zmowa zmór.
Dziennych i sennych.W moich snach robaki - szczypawice wgryzają się w moje ciało; uciekam przed zmarłymi, którzy powstali z martwych; przebywam w szpitalach gdzie informują mnie, że jestem chora. Na nowotwór. Sny są odzwierciedleniem naszych lęków.
Zmowa zmór.
Sen nigdy nie był moim sprzymierzeńcem. To wróg. Ale... przecież jest potrzebny. Paradoks.
Gram.
Bo jeszcze potrafię.
W grę, która nazywa się: 'zaciesz'.
Więc cieszę. Cieszę michę do obiektywu.
Chociaż coś.
(tak, było dziś zimno. kurewsko mocno szczypawicało w uszy i policzki. i tak, przeklinałam spacer. ale ZACIESZ był. ! )
płaszcz - new yorker
rękawiczki,spódnica - troll (prezent urodzinowy)
kardigan, koszula - reserved















































