Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bows. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bows. Pokaż wszystkie posty

2012/12/09

Paradox

''I'm standing on a stage
Of fear and self doubt
It's a hollow play
But they'll clap anyway

My body is a cage'' ,
                                       śpiewa Peter Gabriel. Śpiewam i ja, wtórując Gabrielowi, kiwając ciężką od koszmarów, głową.
Zmowa zmór. 
Dziennych i sennych.W moich snach  robaki - szczypawice wgryzają się w moje ciało; uciekam przed zmarłymi, którzy powstali z martwych; przebywam w szpitalach gdzie informują mnie, że jestem chora. Na nowotwór. Sny są odzwierciedleniem naszych lęków.
Zmowa zmór.
Sen nigdy nie był moim sprzymierzeńcem. To wróg. Ale... przecież jest potrzebny. Paradoks.

Gram.
Bo jeszcze potrafię.
W grę, która nazywa się: 'zaciesz'.
Więc cieszę. Cieszę michę do obiektywu.
Chociaż coś.

(tak, było dziś zimno. kurewsko mocno szczypawicało w uszy i policzki. i tak, przeklinałam spacer. ale ZACIESZ był. ! )


płaszcz - new yorker
rękawiczki,spódnica - troll (prezent urodzinowy)
kardigan, koszula  - reserved
 






















2012/09/05

Summer's almost gone*

Na początek, utwór dla wszystkich, którzy żyją w mroku depresji.
Dalej, wyłazić z cienia. Raz dwa !
( do siebie też mówię. )





Odzienie z serii: ach, jestem grzeczna, ułożona, mam anielskie wdzianko i gołe nogi na koniec lata. Po raz pierwszy i ostatni w tym sezonie.
Sukienka ubiegłoroczna, zakupiona  (po ciężkich i żmudnych poszukiwaniach) na ślub mojej siostry. Z chęcią wielką pokazałabym Wam zdjęcia z wtedy, niestety do tej pory nie dostałam ani jednego. No cóż . tak bywa.





crochet lace dress - topshop

* ''(...)Summer's almost gone
    Summer's almost gone
    We had some good times
    But they're gone'' 

2012/05/13

Bow

Pogoda w naszym kraju bywa ostatnio zmienna jak kobieta.

Przedwczoraj duchota, upał jak w środku lata, a dziś zimnica - swetry, kurtki, wielowarstwowość jak najbardziej wskazana.

Wrzucam kilka zdjęć z piątkowego wieczornego spaceru. Spodnie kupiłam jakiś czas temu w Stradivariusie, są przewiewne, bardzo przyjemne w noszeniu ;) i takie jak lubię, jeśli chodzi o ten krój.
Muszę wspomnieć też o butach z racji tego, że przeważnie wybieram obuwie płaskie - lubię wygodę. Oczywiście wysoki obcas podoba mi się, nie jestem przeciwniczką, ba! nawet uwielbiam na sobie i na kimś również ;), ale niestety rzadko trafiam na takie buty, które nie powodują dyskomfortu podczas chodzenia. Zaskoczeniem pozytywnym więc ,są  te sandały, które Wam pokazuję dziś, bo nie dość, że w ogóle nie odczuwam wysokości ( obcas 10 cm ), to plusem jest, że są bardzo wygodne ! Poważny test przeszły kilka dni po tym jak je kupiłam - spędziłam w nich 15 godzin bodaj (pół dnia i całą noc) na ślubie i weselu u mojej Siostry,który odbył się w ub. roku w lipcu, i nie odczułam żadnej przykrości z ich (butów )strony ;-).
















sandals platforms - gina piacci . eksbut;  woolen blouse - bershka; pants - stradivarius


 A w głośnikach to :


2012/04/23

In the park

Na przekór wszechobecnie panującym pastelom, za to zgodnie z panującym w mojej głowie nastrojem - tak sobie oto wczoraj wędrowałam po mieście. 
Miasto, w którym mieszkam od kilku lat toleruję bo muszę, nie sądzę jednak, że kiedykolwiek zmienię zdanie i zapałam miłością do tego ustrojstwa . Na całe szczęście są tu miejsca urokliwe, jak np. ten park, gdzie spotkałam się z przyjaciółką. Zresztą, gdy spędzamy czas ze wspaniałymi ludźmi to miejsce spotkania jest właściwie nieistotne, bo można się wszędzie świetnie bawić, aczkolwiek spotkanie w tym miejscu było miłym dodatkiem .
Generalnie to ja nie przepadam za niebieskim kolorem i w większym wymiarze unikam. Niebieski szal i rajstopy  to już i tak zbyt wiele jak dla mnie, no ale nie mam już  sił na walkę  z maniakalnym głosem w mojej głowie, który bardzo chce dopasowywać kolory  ;-)
Jako że nie mogę już skakać  po  drzewach tak jak ta RUDA WIEWIÓRA ( no cóż, starość nie radość )musiałam zadowolić się podpieraniem pnia, ale jakże malowniczego !
 
 Oprócz pogoni za piękną  acz płochą  wiewiórką,  pogadałam sobie z kaczkami (wspólne  zdjęcia nie wyszły niestety, a wielka szkoda, bo śmiechu było co nie miara, kaczki to zdecydowanie zabawne ptactwo !
No i cóż, na koniec tej opowieści Wam powiem, że hasałam sobie w tych oto balerinach, co by nogi nie bolały kilometry robiąc .
brogue ballet pump - new look ; dress - h&m ; scarf - c&a; blouse - reserved ; handbag - vintage

2012/03/25

I have not found a fox, but ...



Tekst pomiędzy zdjęciami ;-) 









Okolica w której mieszkam jest nudna . Drzewa, domy, drzewa, czasem można natrafić na stado dzików ;) czy zabłąkaną sarnę .
Wczoraj postanowiłam zmienić monotonne tło, które pojawia się na zdjęciach, ale nic z tego nie wyszło, bo jak zwykle ... poszłam w las !


 


 Tylko tym razem w innym kierunku niż zazwyczaj co zaowocowało szczerą moją radością na widok całkiem interesującej miejscówki - polana z wybiegiem dla koni . Koni niestety nie spotkałam, ale natknęłam się na milutką psinkę. Moja miłość do psów jest ogólnie wszystkim znana, zatem nie mogłam przecież nie wygłaskać tej słodkiej młodej kudłatej mordki !




Zajrzałam w głąb lasu też w nadziei , że może szczęśliwie natrafię na  lisa ( bo lisy to ja bardzo, ale to bardzo lubię. Oczywiście żywe, nie przerobione na etolę . Właściwie to nie lubię, a podziwiam  :D , a dlaczego to chyba każdy rozumie, no nie ? ;D ) 
.


No ale niestety żadnych lisów czy innych dzikusów nie dane mi było spotkać, więc postanowiłam ...
( na zdjęciu poniżej chytra lisia mina  ;))



... że sama sobie będę atrakcją .
Na dodatek, latającą .



polka dots dress- new look, cardigan - h&m,
ring - c&a, sunglasses - six, clutch bag - second hand shop,



Aj, no i tak, znów odwiedziłam fryzjera :)
Tak mi się spodobało krótkie cięcie, że postanowiłam jeszcze zmodyfikować fryzurę ;-)


2012/03/17

My weakness ... brogue shoes .

Mam słabość  do spodni i płaskich butów. Szczególnie lubię buty typu brogue,oxford . 
Klasyczne czarno - białe brogues są po prostu  ponadczasowe.
Już jako dziecko  marzyłam o takich butach , pod wpływem filmów (muzycznych i gangsterskich ) z lat 40,50 ubiegłego wieku. Pierwsze takie buty udało mi się kupić 7 lat temu . To były 4- dziurkowe  >> glany << marki Steel . Niestety po kilku latach sprzedałam te glany, ponieważ były dla mnie zbyt ciężkie i toporne.
W mojej szafie jest kilka par butów z tym szczególnym wzorem, ale głównie są to baleriny . Ostatnio marzą mi się też kolorowe oxfordy , o których ostatnio pisała >> Bea <<  .


English :

  I have a weakness for trousers and flat shoes. Especially I like  a brogue and oxford shoes . 
Classic black / white brogues are  timeless.
In my closet there are several pairs of ballet pumps in the type of oxford shoes. I dream also of  color oxford shoes. >> Bea <<  recently wrote about these .










black-white brogue shoes - new look; pants - zara; blouse - h&m ;
jacket -new yorker; satchel bag- primark, cardigan- camaieu; ring - bijou brigitte

2012/02/12

Cherry Red 1460

Martensy noszę odkąd pamiętam. Minęło już chyba osiemnaście lat, od czasu gdy kupiłam pierwszą parę tych butów . Czarne 8-dziurkowe Doctory ... ech, miłość do tego modelu trwa i trwa ;) W przeciągu  nastu lat zużyłam  kilka par Martensów czarnych i jedną parę bordowych. Naszło mnie znów na model 1460 Cherry Red no i coż, jakże sobie odmawiać tej przyjemności ? :;))
Oczywiście porównując Doctory z dawnych lat, jakość już nie ta sama, ale i tak pozostanę wierna tej marce jeszcze bardzo długo :) 


English :

Dr. Martens shoes I wear since I can remember. It's been 18 years since I bought my first pair.
Currently I have few pairs from Dr. Martens, and I bought another par few days ago, which made me very happy! So I thought I'm going to show them to you. Here they are!
Plus some pictures of my today outfit ;)












 coat -hm ; gloves - camaieu;
skirt - c&a ; tights - Gatta; jumper - zara ;
sunglasses -new look ; beret - carry ; ring - c&a ,bag -ny
boots - Dr Martens 

2012/01/17

Dear Watson ...

 Drogi Watsonie potrzebuję twojego melonika !

Sherlock Holmes towarzyszył mi już w dzieciństwie - zaczytywałam się w książkach Doyle'a , marząc by móc być takim mistrzem dedukcji jak sławny detektyw.
Marzenia się nie spełniły niestety, ale miłość pozostała  do postaci Detektywa i jego przyjaciela Doktora ,ostatnio uaktywniona znów po obejrzeniu sequela ' Sherlock Holmes : A game of shadows ' . Druga część przygód genialnego duetu  nikogo nie rozczaruje , jest akcja (dużo akcji ) intryga , efekty specjalne ,jednym słowem doskonała kontynuacja Sherlocka Holmesa z 2009 roku.

Wzdycham więc od niedzieli do pana Watsona i jego melonika, którego do szczęścia mi brak !







bag- ny , beret - h&m ,  gloves - camaieu , coat - ny , boots - lasocki , blouse - reserved , jacket - top secret , pants - zara



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...