Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą vintage. Pokaż wszystkie posty

2013/08/27

Historia pewnej sukienki


Czy Wy też tak macie, że do pewnych ubrań/fasonów musicie dojrzeć ?
 Tak było właśnie w przypadku  sukienki, którą odziedziczyłam po mojej mamie. 35 (wow, kieca ma tyle lat co ja ) lat temu mama zaprojektowała sobie ten fason, kupiła materiał, poszła do krawcowej i tak oto powstało to cudo przez lata zapomniane, schowane na dnie szafy. 
Zeszłego lata miałam okazję pobyć dłużej w domu rodzinnym i przy tej okazji robiłyśmy z mamą generalne porządki. Zabrałam kilka maminych ubrań na pamiątkę, m.in tę sukienkę, lecz nie od razu zapałałam do niej miłością, nie nie! Po pierwszej przymiarce stwierdziłam, że to zupełnie nie mój styl.  Bo przecież ja wtedy gustowałam w słodkich mini sukienusiach, więc gdzie mi do takiej kierei? Zapakowałam wszystko szczelnie w wór i schowałam głęboko do szafy. I zapomniałam na rok.
 Kilkanaście dni temu robiąc porządki w mej malutkiej (acz pakownej) szafce na ciuchy zauważyłam sporej wielkości pakunek. No i zaczęło się. Wydobywanie, przymierzanie i... znów nie do końca przekonanie, czy wyglądam dobrze. Ale ale! Tym razem nie czułam się w tej sukni niezręcznie.  Zdziwiło mnie bardzo to, że kieca leżała jak ulał! Spieszę poinformować, że od ubiegłego roku nic się nie zmieniło w budowie mojego ciała, te same kilogramy (no plus minus 3 ;) ) , ta sama skolioza, taki sam obwód bioder. Więc co jest do jasnej anielki, że wyglądam inaczej, że z lustra patrzy na mnie całkiem do rzeczy babiszon ? Ano chyba dość już słodkości w ubiorze. Nażarłam się i starczy. Dziękuję. Oczywiście nie na zawsze, wiadomiks. Nadal, gdy widzę okrągłe kołnierzyki przy sukienkach to serce mi drży. I pewnie nie raz jeszcze wskoczę w takie szmatki.  Nie da się tak jednego dnia zmienić wszystkiego.
Wracając do sukni, chciałam jak najszybciej ustroić się w nią i paradować po ulicach. Jednakże brakowało mi butów, bo jedyne szpile jakie mam to się akurat nie nadawały- nie ten kształt, nie ten kolor. No i zaczęły się poszukiwania czerwonych szpil.  Kilka dni temu pojechałam do Auchana po trampki i... wyszłam z Deichmanna ( sklep mieści się w tym samym budynku,gwoli wyjaśnienia ) z czerwonymi pięknymi szpileczkami. I czarnymi szpileczkami. A co, jak szał to na całego.

 koniec historii. czas na foty. tadam.



suknia - po mamie ( to już chyba vintage, co nie? znaczy suknia, nie mama ;) )
czerwone szpilki- deichmann
kopertówka ( pod kolor podeszwy oczywiście )- allegro




A w głośnikach dziś dudnią chłopaki ze Szkocji:

2012/04/23

In the park

Na przekór wszechobecnie panującym pastelom, za to zgodnie z panującym w mojej głowie nastrojem - tak sobie oto wczoraj wędrowałam po mieście. 
Miasto, w którym mieszkam od kilku lat toleruję bo muszę, nie sądzę jednak, że kiedykolwiek zmienię zdanie i zapałam miłością do tego ustrojstwa . Na całe szczęście są tu miejsca urokliwe, jak np. ten park, gdzie spotkałam się z przyjaciółką. Zresztą, gdy spędzamy czas ze wspaniałymi ludźmi to miejsce spotkania jest właściwie nieistotne, bo można się wszędzie świetnie bawić, aczkolwiek spotkanie w tym miejscu było miłym dodatkiem .
Generalnie to ja nie przepadam za niebieskim kolorem i w większym wymiarze unikam. Niebieski szal i rajstopy  to już i tak zbyt wiele jak dla mnie, no ale nie mam już  sił na walkę  z maniakalnym głosem w mojej głowie, który bardzo chce dopasowywać kolory  ;-)
Jako że nie mogę już skakać  po  drzewach tak jak ta RUDA WIEWIÓRA ( no cóż, starość nie radość )musiałam zadowolić się podpieraniem pnia, ale jakże malowniczego !
 
 Oprócz pogoni za piękną  acz płochą  wiewiórką,  pogadałam sobie z kaczkami (wspólne  zdjęcia nie wyszły niestety, a wielka szkoda, bo śmiechu było co nie miara, kaczki to zdecydowanie zabawne ptactwo !
No i cóż, na koniec tej opowieści Wam powiem, że hasałam sobie w tych oto balerinach, co by nogi nie bolały kilometry robiąc .
brogue ballet pump - new look ; dress - h&m ; scarf - c&a; blouse - reserved ; handbag - vintage

2012/02/09

The Connectors*

''Cold electric music
           Damage me
  Rend my mind
          w/ your dark slumber ''
                                                    *The Connectors
                                                      Poems 1966-1971
                                                      James Douglas Morrison 





                                                    bracelet,ring,necklace - claire's ; scarf - orsay; gloves- reserved; woolen hat- old (almost vintage ;) ); 
                                                                      boots - dr martens
                                                                      dress -h&m
                                                     ♪The Doors ♪♪

         
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...